Obraz Matki Bożej Częstochowskiej, przechowywany w kaplicy Jasnej Góry, otacza wiele opowieści. Część z nich to podania, część to ustalenia badaczy opublikowane w literaturze konserwatorskiej i historii sztuki. Ten tekst oddziela jedno od drugiego. O pielgrzymkach i obronie klasztoru w 1655 roku piszemy osobno.
Co mówi podanie
Według legendy zapisanej w XV wieku w tekście zwanym Translatio Tabulae obraz miał namalować własnoręcznie św. Łukasz Ewangelista, na deskach stołu z domu Maryi w Jerozolimie. Dalej opowieść prowadzi przez Konstantynopol, gdzie wizerunek miał przenieść cesarz Konstantyn Wielki, i księcia Lwa Halickiego, który uprosił cesarza o dar. Obraz miał trafić do Bełza, a stamtąd książę opolski Władysław, namiestnik tych ziem, chciał go zabrać do Opola. Według podania konie zaprzężone do wozu zatrzymały się pod Częstochową i nie chciały ruszyć, co książę uznał za znak, by obraz zostawić w klasztorze paulinów.
Istnieje też wersja tradycji wschodniej, która wiąże powstanie wizerunku z Wieczernikiem w Jerozolimie i jego ucieczką wraz z chrześcijanami w latach 66 do 67. Nic z tego nie opiera się na dokumentach z epoki. To legendy, a nie ustalenia historyków.
Co jest udokumentowane
Udokumentowane są dwa fakty: 9 sierpnia 1382 roku książę Władysław Opolczyk przekazał sprowadzonym z Węgier paulinom kościół na wzgórzu koło Starej Częstochowy i erygował klasztor, a w 1384 roku ofiarował im obraz Maryi z Dzieciątkiem. Dokładny dzień złożenia obrazu, 31 sierpnia 1384 roku, pochodzi z późniejszej tradycji zakonnej, spisanej w XVI wieku przez Mikołaja z Wilkowiecka, a nie z dokumentu z tamtych lat.
Najstarszą wiarygodną relację o dziejach obrazu zostawił Jan Długosz. Nie podał daty jego sprowadzenia, lecz opisał zniszczenie wizerunku w 1430 roku.
Kto namalował i kiedy: spór badaczy
Autorstwo i data powstania nie są znane, a wśród historyków sztuki nie ma zgodnej opinii. Przypisywano obraz szkołom bizantyjskiej, węgierskiej, czeskiej, bolońskiej i sieneńskiej. Datowania sięgają od VII wieku (Tadeusz Albin Kruszyński) przez XIII wiek (Władysław Podlacha) po XIV wiek (Boris Rothemund). Zdaniem Rudolfa Kozłowskiego i Sykstusa Szafrańca obecny wizerunek jest kopią wykonaną po 1430 roku według oryginału znacznie starszego.
W 1984 roku Anna Różycka-Bryzek i Jerzy Gadomski poddali obraz gruntownej analizie. Uznali, że składa się z trzech nakładających się warstw: najstarszej, ikonowej, z XII lub XIII wieku, włoskiej z połowy lub drugiej połowy XIV wieku, która stanowi obecne malowidło, i trzeciej, czyli przemalowań wykonanych w Polsce w latach 1430 do 1434. Według nich ikonografia jest bizantyjska, ale sam obraz powstał w kręgu sztuki łacińskiej. Dlatego zdanie o włoskim malarzu z XIV wieku, które pojawia się w opisach sanktuarium, należy czytać jako jedną z hipotez, nie jako ostateczne rozstrzygnięcie.
Technika i wymiary
Obraz ma wymiary 122,2 na 82,2 centymetra i został namalowany techniką temperową na zaprawie klejowo-kredowej, na płótnie naklejonym na trzy sklejone na styk deski lipowe o grubości 3,5 centymetra. Ciemny koloryt wynika ze ściemniałej warstwy werniksu. W ikonografii wizerunek należy do typu hodegetrii: Maryja pokazuje Dzieciątko, które w prawej ręce ma gest błogosławieństwa, a w lewej księgę.
Rok 1430 i dziesięć cięć
Napad na klasztor w 1430 roku jest zapisany przez Długosza, ale źródła podają różne daty. Jedne źródła podają 14 kwietnia, inne 16 kwietnia. Jako przywódców napadu wymienia się Fryderyka Ostrogskiego, Jakuba Nadobnego z Rogowa i Jana Kuropatwę z Łańcuchowa, a przekonanie o husyckim charakterze napadu jest popularne do dziś. Pojawiają się też wersje, że był to napad czysto rabunkowy, a obraz zniszczono w gniewie, gdy nie znaleziono spodziewanych skarbów. Obraz po zniszczeniu przewieziono do Krakowa i odnowiono, a na Jasną Górę wrócił w 1434 roku.
Na twarzy Maryi widać dziesięć cięć: sześć na szyi i trzy główne na prawym policzku, a cięcia są namalowane i wyżłobione rylcem, wypełnione ciemnoczerwonym barwnikiem. Tradycja łączy je z napadem 1430 roku, a to, że zostały wyeksponowane podczas krakowskiej renowacji w 1434 roku, nastąpiło, jak podano, z niewiadomych powodów. Z badań Kozłowskiego wynika, że z pierwotnego obrazu zachowała się tylko deska podobrazia, a malowidło z lat 1430 do 1434 jest odtworzeniem wcześniejszego oryginału. Ta teza stoi w sporze z wnioskami z 1984 roku, więc pozostaje jedną z wersji.
Koronacja i konserwacje
Koronacja 8 września 1717 roku, której dokonał biskup Krzysztof Jan Szembek decyzją papieża Klemensa XI, uchodziła za pierwszą na ziemiach polskich koronacją wizerunku Matki Bożej z Dzieciątkiem ustanowioną dekretem papieskim, dokonaną poza Rzymem. Uczestniczyło w niej około 200 tysięcy wiernych.
W latach 1925 do 1926 prof. Jan Rutkowski usunął warstwy olejnych przemalowań i sadzę z twarzy. Gruntowne badania przeprowadził po wojnie prof. Rudolf Kozłowski: w latach 1948 do 1952 obraz prześwietlono promieniami rentgenowskimi i oglądano pod mikroskopem, z użyciem metod mineralogicznych. W czasie II wojny światowej wizerunek ukryto pod blatem stołu w bibliotece klasztornej.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się