Drewniany kościół kojarzy się ze starą wsią, gontem i średniowieczną cieśli. Na Śląsku wiele takich budowli rzeczywiście pochodzi z XV czy XVIII wieku, ale lista świątyń z drewna nie kończy się na zabytkach sprzed stuleci. W XX wieku drewno wybierano tu z różnych powodów: z obawy przed szkodami górniczymi, dla szybkiego i taniego montażu albo z przywiązania do góralskiej tradycji. Szlak Architektury Drewnianej województwa śląskiego obejmuje 93 obiekty i zespoły, a część z nich to właśnie budowle z ubiegłego stulecia.

Przemysłowy Górny Śląsk: drewno kontra szkody górnicze

Najbardziej niezwykłą drewnianą świątynią tego okresu jest kościół św. Jadwigi Śląskiej w Zabrzu, w dzielnicy Poremba. Powstał w latach 1928-1929, a o wyborze budulca zdecydowało ryzyko szkód górniczych: lekka, elastyczna konstrukcja lepiej znosi osiadanie gruntu niż mur. Po I wojnie światowej dzielnicę zamieszkiwało ponad 5 tysięcy katolików, więc parafia św. Franciszka kupiła działkę pod nową świątynię w 1926 roku. Projektantem i kierownikiem budowy był Karl Kattentidt, a fundatorami Kuria Biskupia we Wrocławiu, Państwowy Zespół Kopalń i Górnośląski Zakład Koksowniczy.

Kościół zbudowano na planie owalnego dwunastoboku z czterema ośmiobocznymi wieżami narożnymi. Drewniana konstrukcja stoi na żelbetowej płycie o masie 57 ton, a całość przykrywa wysoki, namiotowy dach pokryty dachówką. Hełmy wież kryje blacha miedziana. Rejestr zabytków określa styl jako modernistyczny, a inne opisy mówią o modernizmie z elementami ekspresjonizmu. Cztery wieże przywodzą skojarzenia z architekturą Bliskiego Wschodu. Wewnątrz stoi sześć ołtarzy, a na emporze organy z 1833 roku firmy Gebrüder Walter, przeniesione z kościoła w Lutyni; źródła różnie podają datę ich przeniesienia, od 1929 roku do pierwszej połowy lat 30.

Luterańskie prefabrykaty z lat 30.

Zupełnie inną historię opowiada kościół ewangelicko-augsburski w Zabrzu-Mikulczycach. Plany jego budowy pojawiły się już w 1930 roku, lecz zabrakło pieniędzy. Siedem lat później, w 1937 roku, świątynia stanęła w niespełna dwa miesiące. Zaprojektowała ją i wykonała firma Christoph und Unmack, specjalizująca się w prostych, funkcjonalnych budynkach drewnianych, a technologia montażu dawała szybkie tempo i niskie koszty. Rejestr zabytków uznaje styl budynku za bezstylowy. Po II wojnie światowej kościół przejęli katolicy, a ewangelicy odzyskali go w 1952 roku.

Ta sama firma postawiła w podobny sposób kościół w Bytomiu-Bobrku oraz obserwatorium geofizyczne w Raciborzu. Kościół z Bobrka zbudowano w 1932 roku z prefabrykowanych elementów na parceli podarowanej przez hutę, a projekt przygotowała pracownia Kurta Nietzschego. Po pożarze dachu w lipcu 2014 roku świątynię rozebrano w 2015 roku i przeniesiono do Górnośląskiego Parku Etnograficznego w Chorzowie, gdzie oddano ją do użytku w 2017 roku. Na jego terenie stoi dziś jako eksponat muzealny, a wpisana jest też do rejestru zabytków. Karta kościoła z Bobrka opisuje konstrukcję z warstwowych modułów i dach na wiązarach z drewna klejonego.

Beskidy: kaplice zrębowe i góralska tradycja

W górach drewno było materiałem naturalnym i nikt nie musiał go uzasadniać. W Istebnej przy drodze wojewódzkiej nr 941 stoi drewniana kaplica wotywna z 1923 roku. Zaprojektował ją i ufundował Ludwik Konarzewski senior, wdzięczny za powrót z wygnania na Uralu, dokąd rodzina trafiła w czasie I wojny światowej. Budynek ma około 10 na 5 metrów, konstrukcję zrębową, ganek i dach z gontu, a tryptykowy ołtarz wyrzeźbił sam fundator. W czasie II wojny światowej okupant kazał rozebrać pozostałe zabudowania rodziny i przetrwała tylko kaplica.

Na polanie w Stecówce stoi kościół Matki Bożej Fatimskiej. Miejscowi cieśle wznieśli go jako górską kaplicę w latach 1957-1958, a od 1981 roku jest kościołem parafialnym. W nocy z 2 na 3 grudnia 2013 roku świątynia w większości spłonęła. Odbudowany kościół ma podobny kształt i nieco większe wymiary, a od 2016 roku znów pełni funkcję parafialnego. Wyposażenie dawnej świątyni tworzyli lokalni artyści: obraz namalował Jan Wałach z Andziołówki, którego prace można zobaczyć w muzeum w jego dawnej pracowni, a rzeźby wykonał Jan Krężelok z Koniakowa.

Inna istebniańska świątynia ma za sobą wędrówkę. Kościół św. Józefa w Mlaskawce zbudowano w latach 1947-1948 w Jaworzynce, a w 1997 roku rozebrano go i przeniesiono do Istebnej, gdzie poświęcono go 24 maja 1997 roku. W Soblówce wzniesiono w latach 1949-1950 kaplicę pod wezwaniem Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny. Zaprojektował ją miejscowy proboszcz, a budowali cieśle Józef Salachna i Wincenty Paździorko. Poświęcenie nastąpiło 8 listopada 1952 roku, a kościołem parafialnym jest od 1990 roku. Ściany obito gontem, a niektóre belki pomalowano na intensywny żółty kolor.

W Żabnicy kościół Matki Bożej Częstochowskiej powstał w latach 1910-1914 z inicjatywy ks. Jana Figuły. Majstrem ciesielskim był Jan Kurowski z Kamesznicy, a drewno dostarczyli mieszkańcy oraz arcyksiążę Karol Stefan Habsburg. Wieżę dobudowano rok po poświęceniu, a obecny kształt świątynia przyjęła po rozbudowie w latach 1957-1961. Przy drewnianym budownictwie górskim warto też zajrzeć do schroniska na Stecówce z 1934 roku.

Mariawici: skromne kościoły z pierwszych dekad wieku

Na północy województwa stoją dwie drewniane świątynie Kościoła Starokatolickiego Mariawitów w RP. Kościół Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Starczy zbudowano w latach 1907-1908. To budowla jednonawowa, salowa, z kruchtą i boczną zakrystią, z blaszanym dachem i wieżyczką z ostrosłupowym hełmem. Na frontowej ścianie widnieje emblemat mariawicki, przedstawiający adorację Przenajświętszego Sakramentu. Po pożarze 25 listopada 1975 roku kościół remontowano. Około 200 metrów dalej stoi murowany, katolicki kościół parafialny, więc w jednej miejscowości można porównać dwie bardzo różne tradycje budowlane.

Kościół św. Paschalisa w Koziegłowach pochodzi z 1917 roku i ma podobny układ: jedną nawę, kruchtę, wyodrębnioną zakrystię i emblemat mariawicki nad wejściem. Obie parafie obsługuje ten sam duchowny z Gniazdowa.

Nowe życie drewna: klejone dźwigary w Bytomiu

Wątek drewna w architekturze sakralnej Śląska nie kończy się wraz z XX wiekiem. Kościół św. Józefa Robotnika w bytomskim osiedlu Vitor wzniesiono w latach 2014-2015 dla parafii, której pierwotna świątynia ucierpiała od szkód górniczych, a liczba wiernych spadła po przesiedleniach. Projekt dra hab. inż. arch. Jana Rabieja wybrano w konkursie w 2009 roku. Konstrukcję nośną wykonano z klejonego drewna: to trójprzegubowe ramy o rozpiętości 12 metrów, złożone z dźwigarów w kształcie bumerangu. Budynek stoi na planie równoramiennego krzyża, a do wystroju włączono elementy starego kościoła, między innymi krzyż, figurę św. Józefa, tabernakulum i organy.

Jak oglądać drewniane kościoły

To czynne świątynie, a nie muzea: wnętrza zwiedza się poza nabożeństwami i najlepiej po uzgodnieniu z parafią. Kościół z Bobrka jest wyjątkiem, bo stoi na terenie skansenu. W Istebnej kaplica wotywna, kościół w Stecówce i kościół w Mlaskawce tworzą naturalny zestaw na jedną wycieczkę po Beskidzie Śląskim.