Maria Teresa Oliwia Cornwallis-West przyszła na świat w Walii, a zmarła w Wałbrzychu jako księżna pszczyńska i obywatelka polska. W Pszczynie nazywano ją Daisy. Przez ponad trzydzieści lat była żoną właściciela Księstwa Pszczyńskiego i gospodynią dwóch rezydencji: zamku w Pszczynie na Górnym Śląsku oraz zamku Książ na Dolnym Śląsku. Tekst opisuje jej życie, a o przebudowie pszczyńskiego zamku mówi inny artykuł portalu.
Od Ruthin do Londynu i Śląska
Daisy urodziła się 28 czerwca 1873 roku na zamku Ruthin w hrabstwie Denbighshire w Walii. Rodzina Cornwallis-West pochodziła z arystokracji, ale była w kłopotach finansowych. Dzieciństwo upłynęło w dużej mierze pod opieką niań, a jej pierwszym nauczycielem śpiewu był Paolo Tosti. Przez lata marzyła o karierze śpiewaczki operowej.
W 1891 roku poznała Hansa Heinricha XV Hochberga, dziedzica Księstwa Pszczyńskiego, jednego z najbogatszych arystokratów Cesarstwa Niemieckiego. Ślub odbył się 8 grudnia 1891 roku w londyńskim kościele św. Małgorzaty. Wśród świadków był książę Walii, późniejszy król Edward VII. W swoich pamiętnikach Daisy napisała po latach, że nie zdawała sobie sprawy, iż została „kupiona”; zdanie to pochodzi z wydania pamiętników z 2014 roku.
Książ i Pszczyna
Po ślubie zamieszkała w Książu, rezydencji teścia, i tę rezydencję wolała od Pszczyny. Szybko dokuczyła jej sztywna etykieta i wszechobecna służba. W pamiętnikach pisała, że niemieckie Boże Narodzenie nie przypomina jej angielskich świąt, więc późniejsze świąteczne przysmaki sprowadzała z Anglii i przygotowywała je w Pszczynie z angielską pokojówką. Próbowała też wprowadzać angielskie zwyczaje sanitarne i higieniczne, co, jak sama zapisała, budziło niechęć otoczenia.
W pamiętnikach znajduje się opowieść o duchu w jednym z pokoi książańskiego zamku. Daisy miała wielokrotnie widzieć postać próbującą rozpalić w kominku, a po przeprowadzce do innego pokoju zjawa miała zniknąć. To opowieść księżnej, nie udokumentowany fakt.
W Pszczynie szczególną uwagę poświęcała pałacowi myśliwskiemu w Promnicach. Zamek w Pszczynie gościł w grudniu 1901 roku cesarza Wilhelma II na przyjęciu, podczas którego cesarz miał ustrzelić jedną kulą dwa żubry. Księżna dużo podróżowała po Europie, bywała w Egipcie, Indiach i Rosji, a w 1913 roku odbyła z bratem podróż do Ameryki Południowej.
Dobroczynność i mediacja
Daisy angażowała się w działalność społeczną, głównie na Dolnym Śląsku. Organizowała koncerty charytatywne, w których sama śpiewała, zakładała stacje z pasteryzowanym mlekiem dla niemowląt, wspierała szkołę dla niepełnosprawnych dzieci w Wałbrzychu i szkoły koronczarskie w Jeleniej Górze. Zabiegała też o oczyszczenie rzeki Pełcznicy, co doprowadziło do powstania kanalizacji i oczyszczalni ścieków w Wałbrzychu w latach 1907-1912.
Przed I wojną światową próbowała pośredniczyć między Anglią a Niemcami. Znała Edwarda VII i jego siostrzeńca Wilhelma II. W 1906 roku zaaranżowała w Książu spotkania angielskich dyplomatów z cesarzem, wśród których był Winston Churchill. Po wybuchu wojny służyła jako siostra Czerwonego Krzyża, między innymi w pociągach sanitarnych. Jej angielskie pochodzenie sprawiło, że prasa oskarżała ją o szpiegostwo. Opowieści te były fikcyjne, a jej mąż wytaczał procesy, by przywrócić jej honor.
Rozwód i pamiętniki
Małżeństwo rozpadło się w czasie wojny. Rozwód zatwierdzono w grudniu 1922 roku: źródła podają datę 4 lub 12 grudnia. W tym samym roku Daisy przyjęła obywatelstwo polskie, które zachowała do śmierci. Pogarszająca się sytuacja finansowa skłoniła ją do publikacji pamiętników. W 1928 roku w Londynie ukazał się pierwszy tom, który w ciągu roku miał sześć wydań. Wydanie niemieckie, ocenzurowane, wywołało skandal i nasiliło jej izolację. Kolejne tomy wyszły w 1931 i 1936 roku. Dziś pamiętniki uchodzą za ważne źródło wiedzy o epoce edwardiańskiej i Niemczech Wilhelma II.
Wokół księżnej narosły też legendy. Opowieść o klątwie ciążącej na jej długim sznurze pereł prawdopodobnie stworzył autor popularnej broszury z 1989 roku, a późniejsi autorzy powtarzali ją jako prawdę. Historycznie nie jest to potwierdzone.
Ostatnie lata i pamięć w Pszczynie
Od 1935 roku Daisy mieszkała w Książu, a od wiosny 1941 roku w willi w Wałbrzychu. Była już wtedy ciężko chora. Zmarła w czerwcu 1943 roku: źródła podają 29 lub 24 czerwca. Pochowano ją w mauzoleum rodzinnym w Książu. Według jednej z relacji w 1945 roku mauzoleum splądrowano, a jej szczątki miały trafić na cmentarz ewangelicki, który zlikwidowano w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.
W Pszczynie pamięta o niej ławeczka księżnej Daisy na rynku, odsłonięta 1 maja 2009 roku. Jej autorem jest pszczyński artysta Joachim Krakowczyk. Pamiętniki z pierwszych lat małżeństwa wnuk księżnej Bolko VI zdeponował w Muzeum Zamkowym w Pszczynie.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się