Kiedy w czerwcu 1922 roku polskie wojsko wkraczało do Katowic, granica państwowa przecięła jeden z największych okręgów przemysłowych Europy. Kopalnie, huty, sieci wodociągowe i linie energetyczne, które do tej pory działały jak jeden organizm, nagle znalazły się po dwóch stronach granicy. Żeby tego nie rozciąć w sposób, który zatrzymałby życie gospodarcze regionu, Polska i Niemcy podpisały umowę rozpisaną na setki artykułów: konwencję genewską o Górnym Śląsku.
Skąd wzięła się granica
Plebiscyt z 20 marca 1921 roku nie rozstrzygnął sporu. Około 60 procent z blisko 1,2 miliona głosujących opowiedziało się za pozostaniem regionu w Niemczech, a mocarstwa długo nie mogły się porozumieć co do podziału. Trzecie powstanie śląskie z maja 1921 roku miało wymusić korzystniejsze dla Polski rozwiązanie. Ostatecznie sprawę przekazano Radzie Ligi Narodów, która w październiku 1921 roku wydała werdykt o podziale, zatwierdzony przez Radę Ambasadorów.
Polsce przypadło 29 procent powierzchni spornego obszaru i 46 procent jego ludności. Do Polski trafiły Katowice, Królewska Huta (dzisiejszy Chorzów), Pszczyna, Rybnik, Mysłowice, Mikołów, Żory i Tarnowskie Góry, a w Niemczech zostały między innymi Bytom, Zabrze, Gliwice, Racibórz i Opole. Ze zbioru 91 kopalń w państwie polskim znalazło się 72, a ze 27 hut 23.
Wkroczenie wojsk 20 czerwca 1922 roku
Przejmowanie terenu odbyło się według ustalonego porządku. Polskie oddziały przekroczyły dawną granicę koło Szopienic 20 czerwca 1922 roku i przez Burowiec oraz Zawodzie pomaszerowały do Katowic, gdzie witały je tłumy i kilkadziesiąt bram triumfalnych. Zajmowanie przypadłych Polsce terenów trwało do 4 lipca. Komisja Międzysojusznicza przekazała władzę 14 lipca, a następnego dnia nowa granica nabrała mocy prawnej. Wyznaczanie jej w terenie zakończono dopiero w 1923 roku, bo przebiegała w poprzek zabudowanego, silnie zintegrowanego zagłębia.
Co regulowała konwencja
Konwencję podpisano w Genewie 15 maja 1922 roku, a ratyfikowano ją ustawą z 24 maja. Dokument liczył 606 artykułów i został zawarty na 15 lat. Miał chronić rynek górnośląski, który był dotąd jednolitym organizmem przemysłowym, oraz gwarantować prawa cywilne i obywatelskie mieszkańców po obu stronach granicy. Dotyczył więc dwóch dużych spraw naraz: gospodarki i ochrony mniejszości narodowych, niemieckiej w Polsce i polskiej w Niemczech.
Skala problemu była praktyczna. Granica rozdzieliła kopalnie i zakłady jednego koncernu, dostawców od odbiorców, a także źródła zaopatrzenia i finansowania. Rozcięto system wodociągowy, sieć energetyczną i gazową. Konwencja miała ustalić zasady współpracy przez granicę, żeby codzienne funkcjonowanie tych sieci i przedsiębiorstw nie zależało od dobrej woli jednej ze stron.
Kto rozstrzygał spory
Konwencja powołała dwie instytucje międzynarodowe. Pierwszą była Górnośląska Komisja Mieszana z siedzibą w Katowicach, którą kierował Szwajcar Felix Calonder, stąd potoczna nazwa Trybunał Calondera. Drugą był Górnośląski Trybunał Rozjemczy z siedzibą w Bytomiu, a więc po niemieckiej stronie granicy. Na jego czele stał Belg Georges Kaeckenbeeck, mianowany przez Radę Ligi Narodów. Do składu należało też po jednym sędzim polskim i niemieckim. Przewodniczącymi obu instytucji nie mogli być ani Polacy, ani Niemcy: o sporach między państwami miał rozstrzygać ktoś spoza nich.
Życie ludzi po obu stronach
Mieszkańcy mogli skorzystać z opcji, czyli wyboru obywatelstwa i kraju zamieszkania. Codzienne przekraczanie granicy do pracy czy w sprawach prywatnych ułatwiały karty cyrkulacyjne. Szacuje się, że w latach 1922-1924 około 170 tysięcy Górnoślązaków, prawie 20 procent stałych mieszkańców uprawnionych do głosowania w plebiscycie, przeniosło się na drugą stronę granicy, a ponad 100 tysięcy z nich stanowili Niemcy opuszczający Polskę. Mimo granicy nadal istniały polsko-niemieckie małżeństwa, mieszane środowiska pracy i wspólnoty wyznaniowe.
Ochrona mniejszości działała w praktyce nierówno. Według jednej z ocen oba państwa stosowały wobec mniejszości działania dyskryminacyjne, choć po niemieckiej stronie miały być one znacznie ostrzejsze. Jest to jeden z głosów w sporze, który po obu stronach granicy wyglądał inaczej.
Koniec konwencji
Konwencja obowiązywała do 1937 roku. Jej wygaśnięcie niemiecka prasa wykorzystała do antypolskiej kampanii propagandowej. Ochronę mniejszości zastąpiła wspólna deklaracja polsko-niemiecka, która obowiązywała do agresji Niemiec na Polskę 1 września 1939 roku. Autonomiczne województwo śląskie, o którym piszemy w osobnym tekście o Sejmie Śląskim, istniało więc przez cały ten czas w cieniu umowy, która porządkowała jego relacje z sąsiadem.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się