Linia, którą Korfanty narysował po plebiscycie
Dwa dni po plebiscycie z 20 marca 1921 roku Wojciech Korfanty zaproponował granicę korzystną dla Polski. Według Mirosława Węckiego z Instytutu Pamięci Narodowej linia biegła od czechosłowackiego Bogumina, po części wzdłuż Odry, do przedmieścia Opola, a potem skręcała na północny wschód i w powiecie oleskim dochodziła do granicy z Rzecząpospolitą. Broszura IPN o powstaniach opisuje ją jako przebiegającą od północy przez Olesno do Opola, a następnie na południe do Raciborza. Inne źródła wskazują na miejscowości Racibórz, Gogolin i Olesno.
Korfanty uzasadniał ją liczeniem wyników gminami: według IPN 903 gminy, czyli 77,5 procent, opowiedziały się za Polską. Jego zdaniem Polsce powinno przypaść 59,1 procent obszaru plebiscytowego i 70,1 procent jego mieszkańców. To stanowisko jednej ze stron sporu, a nie ustalenie neutralnego arbitra. O samych wynikach głosowania piszemy w artykule o plebiscycie.
Francuzi, Brytyjczycy i Włosi
Zgodnie z traktatem wersalskim Międzysojusznicza Komisja miała przygotować na podstawie wyników rekomendację podziału regionu. Szybko ujawniły się rozbieżności. Według IPN Francuzi, których reprezentował przewodniczący komisji gen. Henri Le Rond, byli skłonni uwzględnić żądania Korfantego, zgodnie ze swoim interesem. Brytyjczycy obawiali się zbyt dużego wzrostu siły Francji kosztem osłabionych Niemiec i opowiadali się za przyznaniem Polsce tylko mniej uprzemysłowionej części obszaru, czyli powiatów pszczyńskiego i rybnickiego oraz wschodnich skrawków katowickiego. Włosi poparli Brytyjczyków.
Przedstawiciele obu państw w komisji, Harold Percival i Alberto De Marinis, zarysowali własną propozycję podziału. Weszła do historii pod nazwą linii Percival-De Marinis. Według tej propozycji Polska miała objąć rejon Pszczyny i Rybnika oraz niewielkie fragmenty okolic Katowic i Lublińca, a resztę z największym udziałem przemysłu zostawiono by Niemcom. Plan francuski przewidywał przyznanie Polsce całej wschodniej części regionu, po Strzelce na zachodzie, razem z okręgiem przemysłowym, czyli niewiele mniej, niż chciał Korfanty.
W kwietniu 1921 roku Le Rond przesłał Radzie Ambasadorów obie wykluczające się koncepcje: brytyjsko-włoską i francuską. Rada nie wypracowała wspólnego stanowiska. Negocjacje, jak pisze IPN, toczyły się przez cały kwiecień i nie uspokajały nastrojów na Górnym Śląsku.
Powstanie jako argument w sporze
W tej sytuacji strona polska zdecydowała się na trzecie powstanie. Według IPN Korfanty, niechętny powstaniu, zgodził się na nie w formie „zbrojnej demonstracji”, która miała pokazać aliantom wolę Górnoślązaków. Powstanie miało zająć część regionu aż po linię Korfantego. Zaczęło się w nocy z 2 na 3 maja 1921 roku, a wcześniej, 28 kwietnia, w Czarnym Lesie odbyło się tajne spotkanie Korfantego, polskiego przedstawiciela przy komisji Daniela Kęszyckiego i gen. Le Ronda. Mirosław Węcki zaznacza, że nie wiadomo, jakie były dokładne ustalenia rozmówców. O samej miejscowości można przeczytać na karcie pałacu w Czarnym Lesie, w którym w czasie powstań działała polska konspiracja.
Przebieg walk opisują osobne artykuły o powstaniach. Dla tematu granicy ważne jest, że IPN przypisuje powstaniu skutek polityczny: alianci podjęli decyzję o przyznaniu Polsce większej części regionu, niż zamierzali bezpośrednio po plebiscycie. Walki zakończył rozejm z 5 lipca 1921 roku, do którego Niemcy według IPN zostali zmuszeni przez aliantów.
Decyzja i granica z 1922 roku
Wobec impasu między mocarstwami sprawę przekazano Radzie Ligi Narodów, która w październiku 1921 roku wydała werdykt o podziale regionu, zatwierdzony przez Radę Ambasadorów. Ostateczny podział nastąpił w czerwcu 1922 roku, a z przyznanego Polsce obszaru utworzono autonomiczne województwo śląskie.
Źródła podają różne miary tego, ile dostała Polska. IPN pisze o około jednej trzeciej spornego terytorium, na którym znajdowała się większość górnośląskich kopalń i hut. Inne źródła podają 29 procent powierzchni i 46 procent ludności obszaru plebiscytowego oraz liczby: z 91 kopalń Polsce przypadły 72, z 27 hut 23. Polska otrzymała też miasta, które w plebiscycie głosowały za Niemcami, w tym Katowice, Królewską Hutę, Pszczynę, Rybnik, Mysłowice, Mikołów, Żory i Tarnowskie Góry. W Niemczech zostały między innymi Bytom, Zabrze, Gliwice, Opole i Racibórz.
Granica przecięła zintegrowane zagłębie przemysłowe, więc jej wyznaczanie w terenie zakończyło się dopiero w 1923 roku. Sprawy mniejszości i ruchu przez granicę regulowała konwencja genewska z maja 1922 roku.
Ślady w Katowicach
Pamięć o tych wydarzeniach zachowały pomniki. W Katowicach stoi pomnik Wojciecha Korfantego z 1999 roku na placu Sejmu Śląskiego, a skrzydła Pomnika Powstańców Śląskich upamiętniają powstania z lat 1919-1921.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się