Trzy wsie, jedno górskie sąsiedztwo

Istebna, Jaworzynka i Koniaków leżą w górnej części Beskidu Śląskiego, przy granicy z Czechami i Słowacją. Zwyczajowo nazywa się je Beskidzką Trójwsią. To jedne z najmłodszych miejscowości Śląska Cieszyńskiego i zarazem położone najwyżej w Beskidzie Śląskim, a Koniaków uchodzi tam za najwyżej położoną wieś. Pierwsi osadnicy przybyli tu z zachodniego Górnego Śląska, a razem z nimi osiedli pasterze wołoscy. Pasterstwo było podstawowym zajęciem mieszkańców aż do połowy XIX wieku, stąd tak wiele w tych wsiach chat, instrumentów pasterskich i opowieści o szałasach.

Żadna z trzech wsi nie ma wielkiego muzeum z gmachem i kasą. Są za to izby regionalne, prywatne kolekcje i pracownie, prowadzone przez rodziny i stowarzyszenia, często w samych chatach, w których dawniej mieszkano. Kilka z tych miejsc zwiedza się po wcześniejszym umówieniu, więc plan dnia warto zacząć od telefonu, a nie od samochodu.

Istebna: chata Kawuloków i pracownie artystów

Kurna Chata Kawuloka stoi w przysiółku Wojtosze. To drewniana chata góralska z 1863 roku, należąca do rodziny Kawuloków. Izbę regionalną założył Jan Kawulok, regionalista, twórca instrumentów ludowych i gawędziarz. Po jego śmierci w 1976 roku prowadziła ją córka Zuzanna, popularyzatorka tradycji górali beskidzkich, aż do swojej śmierci w 2018 roku. W jednej z izb stoi kurlawy piec, zwany też kurnym: piec bez komina, z którego dym szedł prosto do pomieszczenia. Stąd nazwa kurnej chaty i czarnej izby. Pokazano tu pełne wyposażenie dawnego domu, od mebli i sprzętów po narzędzia rolnicze, a chata prowadzi też warsztaty, między innymi koronkarskie.

Na tej samej Andziołówce, w pracowni z 1922 roku, działa Muzeum Jana Wałacha, poświęcone grafikowi i malarzowi, mistrzowi drzeworytu. Obok, na Buczniku, mieści się Muzeum i Galeria Rodziny Konarzewskich, rodzinna kolekcja obrazów i prac plastycznych tworzonych przez zmarłych i żyjących członków rodziny artystów. W pobliżu zachowała się wotywna kaplica Konarzewskich z 1923 roku. Dwaj istebniańscy twórcy, Ludwik Konarzewski i Jan Wałach, wykonali też polichromie w nawie głównej kościoła parafialnego, w latach 1928-1929.

Zupełnie inną opowieść niesie Izba Pamięci Jerzego Kukuczki w przysiółku Wilcze. Kukuczka urodził się w Katowicach, ale jego rodzina pochodzi z Istebnej. Jako drugi człowiek na świecie zdobył wszystkie czternaście szczytów powyżej ośmiu tysięcy metrów, a zginął 24 października 1989 roku na południowej ścianie Lhotse. Izbę otwarto w 1996 roku w domu, który kupił od rodziny. Zobaczyć można fotografie z wypraw, sprzęt wspinaczkowy, medale i książki. To muzeum prywatne i zwiedza się je po uzgodnieniu telefonicznym.

Jaworzynka: góralska chata i muzeum drzewa

Muzeum Regionalne Na Grapie w przysiółku Gorzołki powstało w 1993 roku z inicjatywy pisarza i poety Jerzego Ruckiego. Zorganizowano je w przeniesionej tu drewnianej chacie z 1920 roku. W izbie stoi kurny piec osadzony na odwróconych świerkowych korzeniach, służący do suszenia ziół, a w stodole z lat 30. XX wieku pokazano maszyny i narzędzia rolnicze. Zebrano tu stroje istebniańskie, sprzęty codzienne, instrumenty i prace miejscowych twórców. Muzeum prowadzi Towarzystwo Przyjaciół Muzeum, przy którym działają zespół regionalny i grupa śpiewacza. Organizuje się tu warsztaty: masła, chleba i twarogu według dawnych metod, kowalstwa, haftu i wyplatania koszy. Stąd zaczyna się szlak przez Jasnowice, który sięga dalej do Istebnej, a potem w stronę Kubalonki.

Muzeum Świerka Istebniańskiego to przykład, że beskidzkie muzeum może opowiadać o lesie. Placówka działa od 2001 roku przy Regionalnym Banku Genów Świerka Istebniańskiego, który jest częścią Karpackiego Banku Genów prowadzonego przez Nadleśnictwo Wisła. Wystawa opisuje historię beskidzkich drzewostanów świerkowych, cykl wzrostu świerka istebniańskiego, odmiany świerka pospolitego, oraz cechy drewna, z którego robi się między innymi ludowe instrumenty. W 2002 roku obok powstała pokazowa woliera głuszców, w której ptaki hoduje się po to, by wypuszczać je potem w lasach beskidzkich.

Jaworzynka ma też swój trójstyk granic Polski, Czech i Słowacji na Trzycatku. Nazwa pochodzi od dawnej komory celnej, w której pobierano cło w wysokości jednej trzydziestej wartości towarów.

Koniaków: koronka, która ma własne muzeum

Muzeum Koronki w przysiółku Szańce nosi pełną nazwę Izba Pamięci Marii Gwarek. Maria Gwarek (1896-1962) była koniakowską koronkarką i działaczką, z której inicjatywy w 1947 roku założono w Koniakowie spółdzielnię koronkarską. Muzeum powstało w 1962 roku, po jej śmierci. Zgromadzono w nim czepce, chusty, kryzy, kołnierzyki, zdobienia bielizny pościelowej, firanki i serwetki, a wśród eksponatów jest niedokończona serwetka z nici chirurgicznych, którą Maria Gwarek robiła dla brytyjskiej królowej Elżbiety II.

Początki koronki koniakowskiej opisuje się w literaturze dwojako. Pierwsze zapisy o koronkach jako ozdobie czepców pochodzą z lat 1883-1884, a uczono jej w szkole po wprowadzeniu w Austrii obowiązku szkolnego w 1869 roku. Dalej wersje się rozchodzą: według jednej hipotezy pierwsze serwety powstały w Koniakowie około 1906-1907 roku, gdy Zuzanna Wałach zobaczyła je w czasie służby we dworze Habsburgów pod Goleszowem, według drugiej, datowanej na 1900 rok, szydełkowania nauczyła się od matki. Pewne jest to, że w 2017 roku na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego wpisano tradycje wytwarzania koronki koniakowskiej. Jej cechą jest to, że powstaje bez szablonu i wzornika.

Z Koniakowa wygodnie wyjść na Koczy Zamek, bezleśne wzgórze (847 m n.p.m.), z którego roztacza się szeroka panorama. Nazwa ma dwa wyjaśnienia. Legenda mówi o węgierskim grafie Kocsi, który miał tu mieć zameczek. Franciszek Kotula uważał natomiast, że nazwa wiąże się z wojnami husyckimi i węgierskim słowem oznaczającym wóz, bo taboryci umacniali się na gołych wzgórzach wieńcem wozów.

Drewniane kościoły po drodze

Muzea Trójwsi dobrze łączy się z krótkim szlakiem kościołów drewnianych. Kościół św. Józefa w Mlaskawce zbudowano w Jaworzynce-Trzycatku w latach 1947-1948, a w 1997 roku rozebrano go i przeniesiono do Istebnej, gdzie 24 maja 1997 roku poświęcono go ponownie. Kościół Matki Bożej Fatimskiej na Stecówce powstał jako kaplica w latach 1957-1958. W nocy z 2 na 3 grudnia 2013 roku większość świątyni spłonęła, po czym odbudowano ją w podobnym kształcie i nieco większych wymiarach. Oba obiekty należą do Szlaku Architektury Drewnianej województwa śląskiego.