W cyklu NOSPR kameralnie zagrają Rafał Zambrzycki (skrzypce), Natalia Kurzac-Kotula (wiolonczela) i Tymoteusz Bies (fortepian) w programie „W półcieniu, półgłosem”.
Program:
Trio D-dur op. 70 nr 1 Beethovena zyskało przydomek za sprawą Carla Czernego, któremu druga część utworu skojarzyła się ze sceną ukazania się ducha ojca Hamleta w dramacie Szekspira. Atmosfera tego fragmentu zdaje się zapowiadać romantyczne upodobanie do niesamowitości. Podczas pracy nad triem Beethoven rozważał napisanie opery według innego dzieła Szekspira, „Makbeta”. Niepokojące Largo jest ujęte w ramy dwóch bardziej dynamicznych ogniw cyklu, dzięki czemu tym mocniej wybrzmiewa jego osobliwa głębia.
Trio d-moll op. 120, napisane przez osiemdziesięcioletniego Gabriela Fauré, zalicza się do jego szczytowych osiągnięć w dziedzinie muzyki kameralnej. W porównaniu z wcześniejszymi kompozycjami, pełnymi romantycznych napięć, pozostaje jakby ściszone. Melancholii towarzyszy tu serenitas, czyli pogoda ducha i spokój przynależny późnemu wiekowi. Tak wiele można powiedzieć półgłosem. Autor omówienia: Adam Suprynowicz.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się