Czantoria Wielka ma 995 m n.p.m. i jest najwyższym szczytem Pasma Stożka i Czantorii w Beskidzie Śląskim. Przez jej wierzchołek biegnie granica Polski i Czech oraz główny wododział, który rozdziela zlewiska Wisły i Odry. Od strony Ustronia różnica wysokości między miastem a szczytem wynosi około 630 m. Wokół góry narosło kilka opowieści, a część z nich ma potwierdzenie w dokumentach, inne pozostają podaniami.

Skąd wzięła się nazwa

Nazwa Czantoria po raz pierwszy pojawia się w dyplomie księcia cieszyńskiego Adama Wacława z 3 października 1615 roku, który rozgranicza jego dobra od posiadłości Adama Goczałkowskiego. Pierwotna forma miała brzmieć Czartoryja i oznaczać miejsce poryte przez czarty. Inne wyjaśnienia wywodzą nazwę od lokalnej nazwy rośliny zwanej czantoryjką (chodzi o leczniczą roślinę Centaurium erythraea), od słów oznaczających zdobywanie i uprawianie ziemi, a także od podania o Tatarach, którzy w XIII wieku mieli postawić tu namiot swojemu chanowi. To są hipotezy i opowieści, żadna nie jest ustalona.

Legenda o śpiących rycerzach

Najsłynniejsze podanie o Czantorii mówi o rycerzach, którzy śpią w olbrzymiej pozłacanej komnacie wewnątrz góry razem z trzystoma końmi. Mają się obudzić w najtrudniejszej chwili i pomóc Śląskowi jako jego wojsko. Opowieść przywołuje Dariusz Zalega w zbiorze gawęd Bez pana i plebana, wydanym w 2021 roku. To legenda, nie wydarzenie historyczne.

Ścieżka Rycerska

Legenda dała nazwę szlakowi spacerowemu. Ścieżka Rycerska ma 20 km i prowadzi po stokach Czantorii. To polsko-czeska ścieżka, której polski odcinek biegnie od polany Stokłosica przez Czantorię Wielką i Poniwiec do Ustronia Polany i jest oznaczony zielonym wizerunkiem rycerza. Po czeskiej stronie istnieje osobna ścieżka dydaktyczna o tej samej nazwie, Rytířská stezka. Ma 10,5 km, zaczyna się i kończy w Nýdku, a na siedmiu przystankach z tablicami opowiada o osadnictwie w Beskidach, lokalnej faunie i florze oraz o rycerzach śpiących w górze. Polski i czeski odcinek mają więc różne długości.

Co na Czantorii wydarzyło się naprawdę

Historia góry jest równie ciekawa jak podania. W czasach kontrreformacji, w XVII i XVIII wieku, na zachodnim stoku, przy czerwonym szlaku do Nydka, ewangelicy odprawiali tajne nabożeństwa. Wychodnię z wyrytym krzyżem nazywa się Kamieniem Ewangelików, a stoi przy niej tablica ku czci Jerzego Trzanowskiego. Podobnym miejscem, położonym na Równicy, jest Kamień na Równicy.

Polany Czantorii służyły przez wieki pasterzom, a szałas na Wielkiej Czantorii wspomniano już w 1750 roku. W 1913 roku zamarzł tu dwunastoletni pasterz, który w zamieci szukał zagubionej owcy; stał potem drewniany krzyż na jego pamiątkę. W dwudziestoleciu międzywojennym przez szczyt przemycano towary, w jedną stronę głównie przemysłowe, na przykład buty, w drugą żywność, a czasem nawet bydło. W 1990 roku grupa działaczy i turystów zerwała na szczycie kordon graniczny w proteście przeciwko żelaznej kurtynie. Przejście graniczne zlikwidowano 21 grudnia 2007 roku, po wejściu w życie układu z Schengen.

Dziś na górze

Czantoria należy do najczęściej odwiedzanych szczytów polskich Beskidów, głównie dzięki kolei krzesełkowej z Ustronia Polany, której pierwsza wersja ruszyła w 1967 roku, i ośrodkowi Czantoria. Na szczycie, po czeskiej stronie granicy, stoi stalowa wieża widokowa z platformą na wysokości 29 m. Na zachód od szczytu stoi czeskie schronisko wzniesione w 1904 roku przez niemieckie stowarzyszenie Beskidenverein. Północne stoki chroni rezerwat Czantoria, utworzony w 1996 roku, o powierzchni 97,71 ha.