Dwie kopalnie, dwa podziemia, jedno muzeum
W Zabrzu pod ziemię schodzi się w dwóch miejscach, które dzieli około 1,2 km. Pierwsze to Kopalnia Guido przy ulicy 3 Maja, gdzie zjeżdża się górniczą windą zwaną szolą na poziomy 170 i 320 metrów. Drugie to Sztolnia Królowa Luiza przy ulicy Wolności, gdzie trasa prowadzi przez wyrobiska kopalni i dawnej sztolni odwadniającej, a część dystansu pokonuje się łodziami. Oba obiekty należą do Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, które ma główną siedzibę w gmachu dawnego starostwa z 1874 roku. W lipcu 2020 roku rozporządzeniem Prezydenta RP oba uznano za części pomnika historii "Zabrze - zespół zabytkowych kopalni węgla kamiennego".
Warto je zestawić, bo opowiadają o różnych etapach tej samej historii. Guido to kopalnia prywatnego magnata, która nie spełniła pokładanych w niej nadziei. Królowa Luiza to kopalnia państwowa, jedna z pierwszych na Górnym Śląsku, i podziemny kanał, który miał ją ratować przed zalaniem.
Guido: kopalnia, która miała dawać węgiel koksowy
Kopalnię założył hrabia Guido Henckel von Donnersmarck. Nadanie górnicze otrzymał 2 października 1855 roku i nowy zakład nazwał swoim imieniem. Liczył na węgiel o właściwościach koksowych, podobny do tego, który znaleziono w sąsiedztwie. Rachunek się nie zgodził: pierwszy szyb, Barbarę, przerwano w 1856 roku po zgłębieniu zaledwie 30 metrów, bo napotkano kurzawkę i uskok tektoniczny. Wydobycie ruszyło dopiero w drugim szybie, Concordii, późniejszym szybie Guido, który w 1859 roku osiągnął 97 metrów. Wodonośne warstwy i zaburzenia tektoniczne wstrzymywały prace jeszcze kilkakrotnie.
Rekord kopalni to 313 tysięcy ton węgla w 1885 roku. Już dwa lata później, z powodu niskiej rentowności, hrabia sprzedał kopalnię państwu pruskiemu, które włączyło ją do kopalni Królowa Luiza jako Pole Południowe. Wydobywany węgiel nie nadawał się do koksowania, czyli nie miał cechy, dla której całe przedsięwzięcie podjęto. W 1901 roku nad szybem Kolejowym stanęła stalowa wieża wyciągowa, a w 1912 roku Guido formalnie włączono do pobliskiej kopalni Delbrück. Szyb Guido pozostał potem głównym zespołem odwadniającym dla całego rejonu.
Od doświadczalnej kopalni do podziemnego muzeum
Szyb Guido unieruchomiono w 1962 roku. Pięć lat później teren przejęły Zakłady Konstrukcyjno-Mechaniczne Przemysłu Węglowego i urządziły tu Kopalnię Doświadczalną M-300, w której testowano nowe maszyny górnicze. Pod ziemią ruch trwał do lipca 1996 roku. W 1982 roku, na mocy umowy z Muzeum Górnictwa Węglowego, na poziomie 170 powstał Skansen Górniczy Guido, później wpisany do rejestru zabytków.
Los podziemnej trasy był przez pewien czas niepewny. W 2000 roku, w czasie cięcia kosztów w przemyśle węglowym, zaczęto demontować kopalnię, którą można było zwiedzać. Zatrzymało to zaangażowanie samorządu Zabrza, urzędu marszałkowskiego i osób prywatnych. W 2007 roku powstała Zabytkowa Kopalnia Guido jako samodzielna instytucja kultury, poziom 170 znów otwarto dla turystów, rok później poziom 320, a w lutym 2015 roku podpoziom 355. Od kwietnia 2013 roku kopalnia należy do Muzeum Górnictwa Węglowego.
Pod ziemią zobaczysz działającą elektryczną maszynę wyciągową z 1927 roku, podziemne stajnie, kaplicę św. Barbary 170 metrów pod powierzchnią, pracujące maszyny górnicze i przejazd podwieszaną kolejką elektryczną. Na poziomie 320 metrów działa pub. Według strony muzeum trasa na tym poziomie jest najniżej położoną trasą turystyczną w Europie, i jest to deklaracja instytucji, a nie wynik niezależnego porównania. Muzeum prowadzi kilka tras o różnym charakterze, od dwugodzinnego spaceru po surowe wyrobiska, do których dostęp mieli wcześniej tylko zawodowi górnicy, po trasę dla dorosłych z prostymi pracami górniczymi w pełnym ekwipunku. Szczegóły i zasady wstępu podaje strona muzeum.
Królowa Luiza: kopalnia nazwana na pamiątkę królowej
Kopalnię założono w 1791 roku jako państwową kopalnię "Królewska", a w 1811 roku nadano jej nazwę Königin Luise Grube, czyli Królowa Luiza, na pamiątkę żony króla Fryderyka Wilhelma III, zmarłej rok wcześniej. W 1790 roku w dolinie Czarniawki odkryto tu pokłady węgla, co pozwoliło założyć jedną z pierwszych państwowych kopalń węglowych na Górnym Śląsku. Już w 1816 roku dawała około jednej czwartej wydobycia węgla na Górnym Śląsku, a w 1898 roku, według karty obiektu, wydobyła 3,3 mln ton przy 8,5 tys. górników. Wydobycie zakończono w 1998 roku, po 207 latach.
Pierwsze lata kopalni to walka z wodą. Wodę wynoszono na powierzchnię wiadrami i wspomagano się kieratami konnymi. Sprowadzono też maszynę parową z Tarnowskich Gór, ale jej utrzymanie okazało się bardzo kosztowne. Kopalnie rud ołowiu i srebra w Tarnowskich Górach, skąd przyjechała ta maszyna, miały podobny kłopot z wodą, a ich podziemia można zwiedzać w Zabytkowej Kopalni Srebra.
Główna Kluczowa Sztolnia Dziedziczna
Rozwiązaniem miał być podziemny kanał. Inicjatorem i projektantem był Friedrich Wilhelm von Reden wraz z Johnem Baildonem, a wzorem były rozwiązania z kopalń angielskich i węgierskich. Budowę rozpoczęto 23 czerwca 1799 roku w dolinie Bytomki. Sztolnia odwadniała kopalnie, a jednocześnie służyła do transportu węgla łodziami: od 1806 roku robotnik stojący na łodzi odpychał ją rękami od drewnianych kołków w ścianach kanału. Pierwotny plan sięgał blisko 30 km, ostatecznie powstało 14 250 metrów łączące Zabrze z Chorzowem, pod Zabrzem, Rudą Śląską, Świętochłowicami i Chorzowem. Uchodzi za jedną z najdłuższych budowli hydrotechnicznych w europejskim górnictwie węglowym.
Daty zakończenia budowy w źródłach się rozchodzą: jedne podają rok 1863, inne lata 1800-1869. Pewne jest, że przedsięwzięcie trwało ponad 60 lat i do ukończenia straciło na znaczeniu, bo drogi i kolej przejęły transport, a wydajne pompy parowe odwadnianie. Wylot przy ulicy Miarki zamurowano w 1953 roku, a kanał przez lata wypełniał się mułem.
Powrót pod ziemię
Pierwsza podziemna trasa turystyczna górnictwa węglowego w Polsce powstała tu w 1965 roku na Polu Zachodnim kopalni Zabrze i działała do 1979 roku. Dzisiejsza historia zaczęła się po 1999 roku, gdy do sztolni zeszła pierwsza amatorska grupa. W 2014 roku zakończono udrażnianie 2,5-kilometrowego odcinka z mułu, w którym znaleziono żelazny wagonik, fragmenty drewnianych koryt i dwie stuletnie łodzie inspekcyjne. Pierwsze wyrobiska otwarto w czerwcu 2016 roku, kolejny odcinek we wrześniu 2017, a ostatni 14 września 2018 roku, razem z podziemnym spływem łodziami o długości ponad 1100 metrów. Muzeum przedstawia go jako najdłuższy w Europie, a inne źródła jako najdłuższy w Polsce.
Rewitalizacja otrzymała w 2019 roku Nagrodę Dziedzictwa Europejskiego Europa Nostra. Na powierzchni stoi działająca maszyna parowa z 1915 roku, która obsługiwała szyb Carnall do 1990 roku, łaźnia łańcuszkowa z 1890 roku i wieża szybowa z platformą widokową. Trasa wodna łączy odcinek pieszy z rejsem, na którym mija się postacie ze śląskich legend, między innymi Skarbnika i Utopka.
Wieża ciśnień i jak ułożyć zwiedzanie
Do tego samego muzeum należy Wieża ciśnień w Zabrzu, zbudowana w latach 1907-1909. Mieści interaktywną wystawę o węglu CARBONEUM i platformę widokową na miasto. Dla kogoś, kto chce poznać zabrzańskie górnictwo w jeden dzień, naturalny układ to Guido jako opowieść o głębokiej kopalni, Luiza jako opowieść o wodzie i inżynierii oraz wieża jako widok na całość z góry. Trasy dla rodzin z małymi dziećmi muzeum prowadzi głównie w Sztolni Królowa Luiza, a nie w Guido. Godziny i dostępność tras zmieniają się w ciągu roku, więc przed wizytą trzeba je sprawdzić na stronie muzeum.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się