Z daleka widać najpierw trzy kominy i wieżę z czterostronnym zegarem. Elektrociepłownia Szombierki w Bytomiu, zwana też dawną elektrownią Bobrek, powstała tuż po I wojnie światowej i należy do najbardziej rozpoznawalnych budowli przemysłowych Górnego Śląska. Jej autorami są Emil i Georg Zillmannowie, berlińscy architekci, którzy zostawili na Śląsku także zabudowę kopalń.

Zakład, który miał być fabryką prochu

Pierwsze rysunki projektowe są z 1917 roku. Zakład planowano początkowo jako fabrykę prochu, na co ma wskazywać solidna, potężna konstrukcja, typowa dla obiektów militarnych. Ponieważ spółka potrzebowała odbiorcy dla węgla odpadowego ze swoich kopalń Bobrek i Szombierki, obiekt zaadaptowano na elektrownię. Inwestorem była spółka Schaffgotsch Bergwerksgesellschaft. Budynki rozmieszczono między torami tworzącymi trójkąt, a w razie obrony miały tam stanąć pociągi pancerne.

Elektrownię otwarto 29 listopada 1920 roku. Pierwsze urządzenia to cztery kotły typu Babcock i turbozespół firmy WUMAG o mocy 12,8 MW. W kolejnych latach dołączyły następne kotły i turbozespoły. Do zespołu należały kotłownia, pompownia, maszynownia, rozdzielnia prądu, wieża wodna zwana Zegarową, wieża węglowa, trzy kominy, budynek zarządu i wartownia, razem na obszarze około 17,88 hektara.

Zegar Siemensa i lampy Behrensa

W 1925 roku na wieży zamontowano czterostronny zegar firmy Siemens und Halske, sprzężony z 54 zegarami działającymi w zakładzie. Zegar na wieży do dziś jest znakiem rozpoznawczym budowli.

Informacja o lampach projektu Petera Behrensa w obiekcie pochodzi z jednego źródła. Samo autorstwo Zillmannów dotyczy całego kompleksu, a w Bytomiu można zobaczyć także ich budynki dawnej kopalni, o których piszemy niżej.

Jedna z największych elektrowni w Europie

Około 1930 roku w zakładzie pracowało ponad 900 osób. Była to wówczas jedna z największych elektrowni w Europie. W 1937 roku wzniesiono najwyższy z trzech kominów, o wysokości 120 metrów, a w latach 1939-1944 elektrownia osiągnęła maksymalną moc 100 MW.

Rok 1945 i dalsze losy

Elektrownia należała do pierwszych zakładów, które po wkroczeniu Armii Czerwonej do Bytomia w 1945 roku wznowiły działalność. Było to zasługą pracowników, którzy mimo ewakuacji większości kierownictwa doprowadzili do rozruchu. W tym samym roku oddziały sowieckie zdemontowały część urządzeń i wywiozły je w głąb Rosji: trzy kotły, jeden turbozespół i dwa transformatory sprzęgłowe. Zakład przekazano władzom polskim 15 maja 1945 roku. Zostały cztery turbozespoły i 20 kotłów, co pozwalało na moc 70 MW. W 1955 roku osiągnięto 108 MW i Szombierki znów zaliczano do największych elektrowni w kraju.

W latach 70. XX wieku z elektrowni kondensacyjnej zrobiono elektrociepłownię, rozbudowując układy ciepłownicze i rurociągi magistral miejskich. Wytwarzanie energii elektrycznej zakończono w latach 1995-1998, później obiekt służył jako rezerwowo-szczytowe źródło ciepła dla miasta. Produkcję wygaszono w październiku 2011 roku.

Szlak Zabytków Techniki i nowe plany

W 2010 roku elektrociepłownię włączono do Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego (po późniejszym audycie usunięto ją z listy obiektów szlaku), a w styczniu 2013 roku wpisano do rejestru zabytków pod numerem A/398/13. Zanim zakład się zamknął, w największej hali odbywały się koncerty, festiwale i konferencje. Kolejni właściciele zapowiadali adaptację na cele kulturalne. Na teren można było wejść w ramach Industriady, ale kompleks jest własnością prywatną i nie ma stałego zwiedzania, a zniszczony po latach obiekt nie jest bezpieczny, więc nie wchodzi się na ogrodzony teren. Z ulicy dobrze widać wieżę z zegarem i kominy.

Co jeszcze zobaczyć w okolicy

Śladem Zillmannów warto sprawdzić także zabudowę dawnej kopalni przy ulicy Siemianowickiej. Z elektrociepłownią sąsiaduje neoromański kościół w Szombierkach, a w Miechowicach stoi pałac Tiele-Wincklerów. Pełną kartę zabytku znajdziesz pod nazwą Elektrociepłownia Szombierki.