Wieża ciśnień to zbiornik na wodzie postawiony wysoko, żeby ciśnienie w rurach brało się z samej różnicy poziomów. Na Górnym Śląsku taki zbiornik był potrzebny kopalniom, hutom, nowym osiedlom i stacjom kolejowym, więc powstawały całe serie wież, często projektowanych z większą dbałością o wygląd, niż wymagała sama funkcja. Kilka z nich przetrwało do dziś, niektóre jako muzea i punkty widokowe, inne jako wyłączone z użytku budowle, które ogląda się z zewnątrz.
Wieże osiedli patronackich i hut cynku
Najbardziej rozpoznawalną jest wieża ciśnień w Giszowcu, ceglana, o wysokości około 33 metrów. Stoi w najwyżej położonym punkcie osiedla, które zbudowano dla rodzin górników kopalni Giesche, a zaprojektowali je Emil i Georg Zillmannowie. Wieża ma kamienne konsole, małe balkony na kroksztynach i obramowanie portalu zapożyczone ze średniowiecznych fortyfikacji. Woda trafiała do niej z pompy w Zawodziu, a rurociągi biegły stąd wzdłuż ulic. Do domów robotniczych wodociągów początkowo nie doprowadzono: mieszkańcy czerpali wodę z hydrantów i pomp-żurawi, które stały co sto metrów. Rok budowy źródła podają różnie, 1908 według rejestru zabytków i 1909 według innych źródeł. Osiedle opisuje karta Giszowca, a tych samych architektów łączy z nim Nikiszowiec.
W dzielnicy Szopienice-Burowiec stoją dwie wieże z tego samego świata zakładów cynkowych. Wieża przy ulicy Korczaka z lat 1911-1912 ma 68 metrów wysokości i powstała dla zakładów Georg von Giesches Erben według projektu Jerzego i Emila Zillmannów z 1907 roku. Zbudowano ją w stylu secesji i modernizmu. W 1919 roku miała dwa teleskopy obejmujące widnokrąg o średnicy 40 km, a w latach 60. XX wieku, gdy należała do Zakładu Metali Kolorowych Szopienice, zaczęto w niej wytwarzać śrut strzelniczy z ołowiu.
Drugą jest wieża ciśnień dawnej huty Saeger z 1912 roku, przy ulicy ks. mjr. Karola Woźniaka. To 35-metrowa żelbetowa konstrukcja na planie ośmioboku, która przypomina gotycką fortyfikację. Razem z drugą wieżą zasilała w wodę przemysłową kompleks z prażalnią blendy cynkowej i fabryką kwasu siarkowego, do czego zbudowano ujęcie nad Brynicą. Wieżę prawdopodobnie zaprojektowali Zillmannowie. Do rejestru zabytków trafiła 30 lipca 1978 roku, razem z cechownią, portiernią i walcownią. Dziś jest nieużytkowana, nieogrodzona i w złym stanie, więc ogląda się ją z zewnątrz, nie wchodząc na teren. Historię cynku opowiada pobliska Walcownia, Muzeum Hutnictwa Cynku.
Wieże kopalń i miast
Wieża w Będzinie-Grodźcu z 1902 roku uchodzi za jedyną w Polsce w pełni nitowaną stalową wieżę ciśnień. Zbudowało ją warszawskie przedsiębiorstwo Drzewiecki i Jeziorański dla Grodzieckiego Towarzystwa Kopalń Węgla. Wodę dostarczały dwie pompy z głębokości około 300 metrów. Czerpała z niej najpierw kopalnia, potem osiedle robotnicze, zakłady Solvay, browar i stacja kolejowa. Wieża stoi na wzniesieniu, bo wysokość zapewniała właściwe ciśnienie wody. Ma 27 metrów, a pierwotnie miała rdzawą barwę; po renowacji z 2020 roku jest szara. Do środka zwiedzający nie wchodzą.
Wieża w Świętochłowicach z 1909 roku przy ulicy Katowickiej ma 40 metrów i jest neobarokowa. Projekt przygotował Richard Lummert, dyrektor wałbrzyskich wodociągów, a na szczycie zachował się stalowy zbiornik systemu Klönne na 500 metrów sześciennych, wskazywany jako unikatowy. Wieża przestała pełnić funkcję w latach 60. XX wieku i należy do prywatnego właściciela.
W Raciborzu przy ulicy Starowiejskiej stoi wieża ciśnień z lat 1933-1936, wysoka na 37 metrów, na wzniesieniu 216 m n.p.m. Okazała się wadą projektu: wytwarzała zbyt wysokie ciśnienie i powodowała awarie sieci, więc zasilała tylko wyżej położone Ocice, a resztę miasta nadal obsługiwała starsza wieża. W czasach III Rzeszy budynek wykorzystano do celów propagandowych, z miejscem kultu na parterze i ośrodkiem szkoleniowym na piętrach; godło i napisy usunięto po wojnie. Dziś mieści zakład produkcyjny i biura firmy cukierniczej.
Wieża na stacji w Katowicach, kolejowa wieża ciśnień, ma 30 metrów i ceglaną bryłę ukończoną w 1951 roku. Wcześniej w tym miejscu stała starsza wieża. Do połowy lat 70. zaopatrywała w wodę węzeł kolejowy, a w budynku urządzono też pomieszczenia dla konduktorów i dyżurnych ruchu. Plany z 2015 roku, by urządzić tu gastronomię i galerie, nie zostały zrealizowane. Przed wizytą warto sprawdzić, czy budynek jest już dostępny.
Wieże, na które można wejść
Najpełniej wykorzystano wieżę w Zabrzu. Wieża ciśnień przy ulicy Zamoyskiego ma 46 metrów i powstała w latach 1907-1909 według projektu Augusta Kinda i Friedricha Loosego. Jest w stylu ekspresjonistycznym i uchodzi za obiekt bez odpowiednika na obszarze Polski. W 2017 roku kupiło ją Muzeum Górnictwa Węglowego, a po rewitalizacji mieści wystawę CARBONEUM o węglu, platformę widokową i restaurację. Z platformy przy dobrej widoczności widać Beskidy i Tatry. Muzeum prowadzi też pobliską Zabytkową Kopalnię Węgla Kamiennego Guido.
Drugą wieżą z dostępem dla turystów jest ta w Zabytkowej Kopalni Ignacy w Rybniku. Przekształcono ją w punkt widokowy, oddany do użytku 1 stycznia 2008 roku, z tarasem na wysokości około 46 metrów.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się