Załęże to dzisiejsza dzielnica Katowic, ale jej przemysłowa historia zaczęła się wcześniej niż historia samego miasta. Do końca XVIII wieku była to wieś o charakterze rolniczym. Potem w ciągu kilkudziesięciu lat pojawiły się tu kopalnie węgla, huty żelaza i cynku, a osada zmieniła się w robotniczą. Dwa zakłady wyznaczały ten rozwój najmocniej: kopalnia, którą dziś znamy jako Kleofas, i huta Baildon.
Charlotte, pierwsza kopalnia w Załężu
Najstarszą kopalnią węgla w Załężu była „Charlotte”. Nadano ją 16 marca 1792 roku, choć wydobycie prowadzono tam już w 1789 roku, a potem w latach 1823-1858. To jedna z najstarszych kopalń na obszarze dzisiejszych Katowic. W 1858 roku włączono ją do kopalni „Victor”, a ta w 1899 roku weszła w skład kopalni „Oheim”, późniejszej kopalni Wujek. Jej losy pokazują, jak w XIX wieku małe zakłady przechodziły z rąk do rąk i łączyły się w większe.
Cleophas: od Karola Goduli do spółki Giesche
Znacznie większą kopalnią była „Cleophas”, późniejszy „Kleofas”. Nadano ją 15 lipca 1840 roku, a zatwierdzono kilka dni później. Założył ją Karol Godula wspólnie z Loeblem Freundem, od 1845 roku był jej wyłącznym właścicielem. Z wydobycia w 1852 roku największą część odbierała kolej, a nazwa kopalni pochodzi od imienia świętego Kleofasa.
Pierwszy okres działalności nie trwał długo. Zakład nie pracował w latach 1862-1886, choć kopalnię kupiła już w 1880 roku spółka Georg von Giesches Erben i wtedy zaczęła drążyć nowe szyby w Obrokach, przysiółku Załęża. Szyby „Walter” (później „Fortuna II”) i „Recke” („Fortuna III”) zaczęto głębić w pierwszych latach po zakupie, a węgiel z nich szedł już w latach 80. XIX wieku. Trzeci szyb, „Frankenberg” („Fortuna I”), doszedł nieco później.
Spółka Giesche miała w Załężu także swoją centralną administrację. Od 1887 roku urzędowała w pałacu przy ulicy Gliwickiej, zbudowanym w latach 1886-1887. Ta sama spółka stworzyła później dla swoich górników osadę-ogród Giszowiec.
Prąd i woda przy kopalni
Przy kopalni w 1888 roku powstała elektrownia uważana za pierwszą przemysłową na Górnym Śląsku. Do dziś zachował się budynek elektrowni z 1893 roku i kotłownia z 1895 roku, oba w stylu historyzmu. Rok wcześniej, w 1887, wybudowano wodociąg odprowadzający wodę z kopalni do Katowic, uznawany w opisach za pierwszy tego typu w mieście. Sieć wodociągowa Załęża powstała też dzięki kopalni: przy drążeniu szybu natrafiono na wydajną żyłę wodną, a Giesche poprowadził rurociąg jako rekompensatę za obniżenie poziomu wód gruntowych.
Dla załogi budowano mieszkania. Między ulicami Wiśniową i Bocheńskiego w latach 1890-1914 powstała kolonia robotnicza kopalni Kleofas, część według projektów Emila i Georga Zillmannów. O samych koloniach robotniczych na Górnym Śląsku jako zjawisku jest osobny artykuł w tym dziale.
Pożar z marca 1896 roku
W nocy z 3 na 4 marca 1896 roku w kopalni wybuchł pożar. Zginęło 104 górników. Uważa się, że była to największa katastrofa górnicza w historii Załęża. W akcji ratunkowej uczestniczyło ponad trzystu ratowników z kilku kopalń, między innymi z Ferdinand, König, Myslowitz i Giesche. Akcją kierował z pałacu w Załężu generalny dyrektor spółki Friedrich Bernhardi.
Pogrzeb odbył się 7 marca. Ksiądz Ludwik Skowronek, proboszcz parafii w Bogucicach, złożył wtedy ślubowanie, że w Załężu stanie kościół. W tym samym roku erygowano parafię, a kościół pod wezwaniem świętego Józefa poświęcono w 1900 roku. W kościele wiszą tablice upamiętniające zmarłych górników, a na pobliskim cmentarzu parafialnym przy głównej alejce leżą groby górników z Kleofasa, którzy zginęli w katastrofach.
Huta Baildon
Drugim filarem Załęża była huta żelaza. W 1823 roku szkocki inżynier John Baildon zainicjował budowę pudlingarni i walcowni sztab nad Rawą, w miejscu dawnej kuźnicy załęskiej. Źródła lokują zakład na pograniczu Dębu i Załęża albo na terenie Dębu. Data uruchomienia produkcji nie jest znana: przyjmuje się 1828 rok, a uważa się, że była to wtedy jedna z pierwszych pudlingarni w Europie, po francuskiej z 1818 roku.
Po śmierci Baildona w 1846 roku huta zmieniała właścicieli. W 1865 roku kupił ją Wilhelm Hegenscheidt, który nadał jej wyrobom znak „BHH”. Źródła podają, że zakład stał w latach 1863-1864 lub 1863-1865. W 1887 roku huta przeszła do koncernu żelaza z Gliwic i zaczęto ją rozbudowywać pod kątem stali szlachetnej. Dla pracowników wzniesiono około 1870 roku kolonię Hegenscheidta w okolicy dzisiejszej ulicy Bogusławskiego.
Huta Baildon wytwarzała stal wysokiej jakości, wyroby walcowane, wiertła, elektrody, magnesy i węgliki spiekane, w całym okresie działalności ponad 12 tysięcy asortymentów. W 2001 roku ogłoszono jej upadłość, a w 2016 roku spółkę wykreślono z rejestru przedsiębiorców. Ślad po niej zostawił też klub sportowy Baildon Katowice, założony w 1945 roku.
Koniec kopalni i to, co zostało
W 1974 roku Kleofas połączono z kopalnią Gottwald w Dębie, a w 1996 roku z kopalnią Katowice w Bogucicach, co dało zakład Katowice-Kleofas. Decyzję o likwidacji podjęto 4 marca 2004 roku, głównie z powodu zagrożenia tąpnięciami i przyczyn ekonomicznych. Wydobycie zakończono w listopadzie tego samego roku. Szyb „Fortuna II” zachował rolę pompowni głębinowej, pozostałe zasypano, a w 2014 roku większość zabudowy wyburzono, zostawiając obiekty zabytkowe: zespół szybu „Fortuna III”, elektrownię, kotłownię i zespół szybu „Wschodni II” z 1913 roku, wpisany do rejestru zabytków w 2010 roku.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się