Wieś w śląskim wydaniu to nie jeden styl, lecz kilka. Inaczej wyglądała zagroda pod Pszczyną, inaczej góralska chata w Istebnej, a jeszcze inaczej dom sukiennika w Bielsku. Skansenów i małych muzeów wiejskich jest w województwie sporo: od wielkiego parku etnograficznego w Chorzowie po rodzinne izby w beskidzkich przysiółkach. Poniżej przegląd, który pomaga wybrać miejsce.
Trzy skanseny typu parkowego
Największy jest Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie, urządzony w Parku Śląskim. Muzeum powołano w 1974 roku, a ekspozycję otwarto dla zwiedzających w 1975 roku. Stoi tu około 78 obiektów małej i dużej architektury z XVII-XX wieku, rozmieszczonych w sześciu sektorach geograficznych i jednym tematycznym. Pochodzą z wschodniego Górnego Śląska i z Zagłębia Dąbrowskiego. Z sektora beskidzkiego warto wymienić zagrodę bogatego chłopa z Istebnej z chałupą z 1794 roku, z Pogórza Cieszyńskiego chałupę z Bażanowic z 1872 roku, a z części pszczyńsko-rybnickiej karczmę ze Świerczyńca z 1870 roku i drewniany kościół z Nieboczów z 1791 roku, przeniesiony do muzeum w 1995 roku.
Pomysł na taki skansen jest starszy niż sam park. Pierwsze udokumentowane plany sięgają 1928 roku, kiedy dr Tadeusz Dobrowolski, wojewódzki konserwator zabytków i dyrektor Muzeum Śląskiego w Katowicach, zapowiadał gromadzenie zagrożonych drewnianych kościołów. W latach 30. dwa obiekty trafiły do parku w Katowicach, ale wojna wstrzymała dalsze prace. Skansen w Chorzowie pojawił się też w kulturze: kręcono tu film Lecha Majewskiego „Młyn i Krzyż”, w którym wykorzystano między innymi chałupy z Frydka i Istebnej, spichlerz z Simoradza i wiatrak z Grzawy.
Drugi skansen leży w Pszczynie. Zagroda Wsi Pszczyńskiej powstała w 1975 roku na około dwóch hektarach we wschodniej części zabytkowego parku pszczyńskiego. Zgromadzono tu kilkanaście obiektów drewnianej architektury ziemi pszczyńskiej. Najstarszy jest dworski spichlerz z Czechowic z 1784 roku. Obok stoją ośmioboczna stodoła z Kryr z XVIII wieku, chałupa z Grzawy z 1831 roku, kuźnia z Goczałkowic i młyn wodny z Bojszów, w którym urządzono sale wystawowe. Po rozbudowie z 2013 roku doszła replika młyna wodnego, budynek z kasą i sklepem oraz altana nad stawem. W chałupach pokazano autentyczne sprzęty: narzędzia, wozy drabiniaste zwane drabiniokami, sanie towarowe, bryczki i meble.
Trzeci to Żywiecki Park Etnograficzny w Ślemieniu, otwarty w sierpniu 2012 roku, a od stycznia 2013 roku zarządzany przez osobne muzeum typu skansenowego. Zajmuje ponad 6 hektarów przy drodze na Kocoń i odtwarza układ wsi Beskidu Żywieckiego. Przeniesiono tu 17 zabytkowych obiektów: szkołę z Rychwałdu z 1900 roku, kompletną zagrodę chłopską z Rychwałdu, chatę z Łękawicy z 1911 roku, willę ze Skawy w stylu zakopiańskim oraz najstarszą budowlę skansenu, chałupę zielarki z Korbielowa, wzniesioną przed 1887 rokiem. Ślemień leży w powiecie żywieckim, czyli w województwie śląskim, i tak go traktujemy.
Chaty góralskie i dymne piece
W Beskidzie Śląskim i na Żywiecczyźnie skansen często mieści się w jednej chacie. Taką jest Kurna Chata Kawuloka w Istebnej, w przysiółku Wojtosze: prywatne muzeum etnograficzne w drewnianej chacie góralskiej z 1863 roku, leżące na śląskim odcinku Szlaku Architektury Drewnianej. Należała do rodziny Kawuloków. Jej założycielem był Jan Kawulok, regionalista, twórca instrumentów muzycznych i gawędziarz, a po jego śmierci w 1976 roku izbę prowadziła córka Zuzanna. W czarnej izbie stoi piec kurlawy, czyli kurny: piec bez komina, z którego dym szedł wprost do pomieszczenia.
Niedaleko, w przysiółku Gorzołki w Jaworzynce, działa Muzeum Regionalne „Na Grapie”. Powstało w 1993 roku z inicjatywy pisarza i poety Jerzego Ruckiego, w przeniesionej tu drewnianej chacie z 1920 roku. Pokazuje stroje istebniańskie, instrumenty i przedmioty codziennego użytku. Także tu w izbie stoi kurny piec, osadzony na odwróconych świerkowych korzeniach i służący do suszenia ziół, a w stodole z lat 30. XX wieku urządzono ekspozycję maszyn rolniczych. Muzeum prowadzi warsztaty, na przykład z wytwarzania masła, chleba i twarogu tradycyjnymi metodami.
Ta sama okolica ma też wątek leśny. Muzeum Świerka Istebniańskiego na przysiółku Wyrch Czadeczka powstało w 2001 roku przy Regionalnym Banku Genów Świerka Istebniańskiego. Opowiada o historii beskidzkich drzewostanów świerkowych i o cyklu wzrostu tej odmiany świerka pospolitego, a także o drewnie, z którego robi się ludowe instrumenty.
W Ustroniu, blisko rynku, stoi Muzeum Regionalne „Stara Zagroda”. Do budowy drewnianych zabudowań wykorzystano elementy chałupy, która stała w tym miejscu od 1768 roku, a odtworzenie wykonano na miejscu. Zabudowania są wpisane do rejestru zabytków pod numerem A-381/80, od 1982 roku należą do prywatnego właściciela, a muzeum uruchomiono w grudniu 1998 roku. Pokazuje kulturę i życie codzienne dawnych mieszkańców Śląska Cieszyńskiego. Muzeum działa sezonowo, w czasie wakacji i ferii zimowych.
Najstarszy w tym zestawieniu jest dom w Milówce: Muzeum „Stara Chałupa” wybudowano w 1739 roku. Pierwszym właścicielem był karczmarz Piotr Gorel, dlatego przypuszcza się, że budynek pierwotnie pełnił funkcję wiejskiej gospody. W 1760 roku jego syn sprzedał chałupę wraz z ziemią Sebastianowi Caputcie z Węgierskiej Górki, którego napis jest wyryty na środkowym tragarzu. Dom zbudowano z bali łączonych na obłap i rybi ogon, na kamiennej podmurówce, pod gontowym dachem. Jest dostępny dla zwiedzających od 1988 roku. Legenda głosi, że gośćmi domu byli król Jan Kazimierz i Jan III Sobieski, ale to tylko podanie, którego dokumenty nie potwierdzają.
Rzemiosło i gospodarstwa poza górami
Nie wszystko, co dotyczy dawnego życia, to chłopska chata. W Bielsku-Białej Dom Tkacza to oddział muzeum w drewnianym budynku o konstrukcji zrębowej z oszalowaną wyżką, przy ulicy Sobieskiego na Górnym Przedmieściu. Uważany jest za unikatowy przykład XVIII-wiecznej architektury rzemieślniczej, która zniknęła w pożarach miasta w 1808 i 1836 roku. Wnętrze pokazuje dom i warsztat mistrza cechowego na przełomie XIX i XX wieku: w warsztacie stoi duże krosno nicielnicowe z połowy XVIII wieku, a w kuchni mniejsze, na którym odbywa się pokaz tkania. Zwiedzającym dom udostępniono w 1992 roku, po długich pracach konserwatorskich.
W Suszcu Muzeum Regionalne „Kamojówka” działa od 2007 roku w oparciu o zbiory etnograficzne gromadzone od lat 70. XX wieku przez rodzinę założyciela. Na terenie stoją kuźnia i stodoła, zbudowane współcześnie jako rekonstrukcje XIX-wiecznych budowli, a zwiedzający mogą zobaczyć pokazy dawnych rzemiosł: kowalstwa, garncarstwa i tkactwa. W Ochabach Wielkich koło Skoczowa mieści się Tradycyjna Zagroda Rolna, zwana Skansenem Ochaby: stajnia, wozownia, stodoła, wiata, wiatrak i chata, w których pokazano sprzęty gospodarskie i rzemieślnicze oraz zabytkowe pojazdy konne. Według przewodnika turystycznego województwa odbywają się tu pokazy dawnej orki i warsztaty robienia latawców.
Zagrody, w których wieś wciąż działa
Ostatnia grupa to miejsca, gdzie wieś nie jest eksponatem, lecz gospodarstwem. Sopki Stopki w Cięcinie to gospodarstwo naturalne rodziny Stopków, w którym gospodarze przenoszą dawne drewniane chałpy z okolicy i budują z nich małą osadę. Słowo „sopki” oznacza według strony gospodarstwa dawne małe drewniane góralskie chałpy z Beskidu Żywieckiego. To czynne gospodarstwo z owcami i serami z bacówki, a nie muzeum ze stałymi godzinami, więc o terminy wydarzeń i warsztatów trzeba pytać na stronie gospodarstwa.
Dla dzieci powstały zagrody edukacyjne. Zagroda „U Źródeł” przy agroturystyce U Gazdy w Wiśle prowadzi warsztaty o dniu w gospodarstwie, o wodzie i o przetwórstwie owoców i warzyw. Mieszkają w niej króliki, kuce, owce, gęsi, kaczki, koty, krowy, kury, bażanty i papużki faliste. Warsztaty organizuje się dla grup, więc termin trzeba uzgodnić. Podobny model ma Stefanówka w Nowej Szarlejce w gminie Wręczyca Wielka, około 7 km od centrum Częstochowy według strony zagrody. Należy do Ogólnopolskiej Sieci Zagród Edukacyjnych i jest współzałożycielem Stowarzyszenia Gospodarstw Edukacyjnych Województwa Śląskiego. Mieszkają tam kuce, koniki polskie, kozy, owce, alpaki i króliki, a program dobiera się do wieku grupy.
Jak planować wizytę
Zasady zwiedzania różnią się od miejsca do miejsca. Małe muzea w beskidzkich przysiółkach działają często sezonowo albo po uzgodnieniu terminu, zagrody edukacyjne przyjmują głównie grupy na rezerwację, a godziny dużych skansenów zależą od pory roku. Przed dłuższym wyjazdem warto więc sprawdzić aktualne informacje u organizatora. Jeśli zależy ci na górskiej scenerii, dobrze połączyć Istebną z Jaworzynką, bo leżą obok siebie.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się