Zamek w Będzinie stoi na wzgórzu nad Czarną Przemszą i widać go z daleka. Jego dzieje zaczynają się od drewnianego grodu, przechodzą przez króla Kazimierza Wielkiego, kilka pożarów i prawie dokonaną rozbiórkę, a kończą na romantycznej przebudowie z 1834 roku i powojennej rekonstrukcji. Ten tekst prowadzi przez te warstwy po kolei, zgodnie z tym, co o zamku podają karty portalu.
Gród, stołp i zamek na granicy
Historia fortyfikacji w tym miejscu sięga IX wieku, gdy na Górze Zamkowej wzniesiono gród. W drugiej połowie XIII wieku, prawdopodobnie za Bolesława Wstydliwego, w jego obrębie postawiono kamienny stołp, czyli wieżę, która stoi do dziś. Kazimierz Wielki dobudował do niej w 1349 roku zamek. Składał się z zamku górnego, otoczonego dwoma pierścieniami murów, i dolnego z bramą od północy. Z dolnego zachowały się dziś tylko resztki fundamentów.
W 1349 roku wymieniony jest pierwszy burgrabia będziński, co dowodzi, że zamek już wtedy stał. Budowę wiąże się z utratą Śląska na rzecz Czech w 1348 roku: granica Korony i Czech biegła wówczas po Czarnej Przemszy, u samego podnóża wzgórza. Przywilej lokacyjny z 1358 roku mówi, że miasto lokowano „pod zamkiem naszym”. Ślady tej lokacji widać dziś na Placu Kazimierza Wielkiego, dawnym rynku Starego Miasta, oraz na odcinku murów miejskich, które powstały w latach 60. XIV wieku i łączyły się z murami zamku.
Jedną popularną opinię trzeba odrzucić. Wbrew temu, co się powtarza, Tatarzy nie zdobyli grodu: ślady spalenizny w wale pochodzą według nowszych badań archeologicznych z wcześniejszych lat.
Pożary, rokowania i potop
W sierpniu 1588 roku zamek stał się miejscem pertraktacji. Pełnomocnicy Polski i cesarza Rudolfa II rozmawiali o uwolnieniu Maksymiliana Habsburga, pretendenta do korony polskiej, uwięzionego po bitwie pod Byczyną. Układ, zwany paktami będzińskimi, podpisano jednak nie w zamku, tylko na ratuszu w Czeladzi, 9 marca 1589 roku. Nazwa pochodzi więc od rokowań prowadzonych w Będzinie, a nie od miejsca podpisania.
W 1616 roku zamek wraz z częścią miasta spłonął. Warownię na własny koszt odbudował starosta będziński Andrzej Dębiński. W czasie potopu szwedzkiego, w latach 1655-1656, zamek znów spalono i częściowo zburzono. Królewscy lustratorzy w 1660 roku kazali go odbudować, co nastąpiło w 1665 roku.
Z zamkiem wiąże się też przekaz o Janie III Sobieskim. Według tradycji 19 lub 20 sierpnia 1683 roku zamek gościł króla wraz z żoną, gdy zmierzał on z odsieczą pod Wiedeń. To przekaz tradycji, nie potwierdzony fakt. Do tego wydarzenia nawiązuje turystyczny Szlak Husarii Polskiej, który przechodzi pod zamkiem.
Ruina i odbudowa Lanciego
W czasach rozbiorowych zamek popadał w ruinę. Gdy w 1825 roku pod walącym się murem zginął jeden z mieszkańców, komisarz obwodu olkuskiego polecił zburzyć zamek do fundamentów. Rozbiórkę wstrzymał dopiero rozkaz z Warszawy z 5 marca 1827 roku, który nakazywał zarejestrować i chronić zabytki obwodu.
W 1833 roku do Będzina przybył hrabia Edward Raczyński i zdecydował się odbudować romantyczne zwaliska. Już w 1834 roku zamek wrócił do dawnego kształtu według projektu Franciszka Marii Lanciego, architekta z Krakowa. Lanci wprowadził do gotyckiej bryły elementy pseudogotyckie: wycięto ślepe strzelnice, założono ślepe machikuły, wprowadzono duże okna w ceglanych opaskach, a okrągłą wieżę znacznie obniżono. Zamek miał zostać siedzibą szkoły górniczej, ale ten pomysł szybko upadł. W 1840 roku urządzono w nim kaplicę ewangelicką, w której odprawiono nabożeństwo uważane za pierwsze ewangelickie w Zagłębiu Dąbrowskim, a po drobnych przeróbkach także szpital. W 1849 roku zamek znów popadł w ruinę.
Odbudowa w XX wieku i muzeum
W 1919 roku powstało Towarzystwo Opieki nad Górą Zamkową, które w 1929 roku przystąpiło do odbudowy według projektu profesora Adolfa Szyszki-Bohusza. Obecny wygląd zamku zawdzięczamy przebudowie Lanciego z 1834 roku i rekonstrukcji z lat 1952-1956 według projektu Zygmunta Gawlika. Wzgórze porasta park, którego początek dało obsadzenie Góry Zamkowej drzewami w XIX wieku.
W lipcu 1956 roku w zamku otwarto Muzeum Zagłębia, pierwszą placówkę muzealną w regionie, z kolekcją dawnej broni i uzbrojenia. W 1969 roku udostępniono zwiedzającym okrągłą basztę z widokiem na okolicę. Pod samym wzgórzem prowadzi trasa Podziemi Będzińskich, urządzona w niedokończonym niemieckim schronie.
Legenda nazwy i sąsiednie zamki
Legenda o nazwie miasta głosi, że Kazimierz Wielki, oglądając okolicę, powiedział: „tutaj będziem my”. To podanie, nie źródło. Porównanie Będzina z innymi warowniami regionu znajdziesz w artykule o zamkach Górnego Śląska i Zagłębia, a w pobliskim Siewierzu stoi zamek biskupi opisany w osobnej karcie.
Dzieje będzińskich Żydów i getta to osobny temat. Opisuje je karta Getta będzińskiego, a losy dawnego domu modlitwy karta Synagogi w Będzinie. Aktualne godziny zwiedzania zamku i muzeum podaje zarządca.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się