Raków, 1896: huta budowana pod rosyjskim zaborem

Dzisiejsza Huta Częstochowa leży w dzielnicy Raków, ale w 1896 roku był to jeszcze teren wsi na lewym brzegu Warty. Właśnie tam Towarzystwo Zakładów Metalowych Bernard Hantke zaczęło stawiać zakład, który miał być zapleczem surowcowym dla jego fabryk. Budowa trwała do 1902 roku, a zakład zajął 64 hektary. O lokalizacji zdecydowały zasoby: w okolicy były rudy żelaza i wapień, była woda przydatna w przemyśle, a przez miasto biegła kolej warszawsko-wiedeńska, czyli droga dla surowca i wyrobów. O tej linii przypomina Muzeum Historii Kolei w budynku dworca Stradom.

Uchodził za jeden z najnowocześniejszych zakładów tego typu w Królestwie Kongresowym i drugi pod względem wielkości, po Hucie Bankowej. W skład wchodziły dwa wielkie piece (z 1899 i 1901 roku), stalownia z pięcioma piecami martenowskimi, walcownia z 1904 roku, warsztaty mechaniczne, elektrownia i laboratorium. Obok powstało osiedle robotnicze dla 280 rodzin oraz domy dla kadry inżynieryjno-technicznej. Dokumentację techniczną przygotowali inżynierowie Józef Chlebowski, Józef Chmurski i Leopold Sobański. Początkowo surowiec przyjeżdżał aż z Krzywego Rogu w dzisiejszej Ukrainie, wkrótce zaczęto korzystać z rudy z pobliskich kopalń należących do towarzystwa.

Od zadłużenia do prosperity

Pierwsze lata przyniosły wzrost produkcji, ale budowę finansowano kredytami z niemieckich banków, a wybuch kryzysu gospodarczego pogłębił zadłużenie. Głównym wierzycielem stało się przedsiębiorstwo z Gliwic, które do 1904 roku miało 30 procent akcji spółki, a trzy lata później już 95 procent. Strajki z czasu rewolucji 1905 roku obniżyły opłacalność, a w 1908 roku zakład na pewien czas stanął z powodu braku koniunktury. Modernizacja przeprowadzona w latach 1909-1910 przyniosła wzrost zamówień.

Do I wojny światowej trwała dobra passa. W 1913 roku wielkie piece dały 114 tysięcy ton surówki, stalownia 87 tysięcy ton stali surowej, a walcownia 82 tysiące ton stali walcowanej. Huta zatrudniała wtedy około 1800 robotników. Wartość produkcji sięgała od 90 do 100 procent mocy poszczególnych wydziałów.

Dwie wojny i międzywojenny zastój

Po wkroczeniu wojsk niemieckich do miasta hutę unieruchomiono na dwa lata, a do końca wojny produkowała głównie drut dla wojska. Po odzyskaniu niepodległości załoga domagała się upaństwowienia zakładu, by ochronić go przed upadłością, i ostatecznie huta trafiła pod zarząd państwowy dzięki państwowym kredytom. Był to jeden z nielicznych zakładów hutniczych na terenie dawnego Królestwa Polskiego, które nie doznały zniszczeń infrastruktury. Produkcja i tak długo była niska: w 1919 roku sięgała najwyżej 20 procent poziomu sprzed wojny, a w 1931 roku, na dnie kryzysu, około 5 procent. W 1928 roku Raków przyłączono do Częstochowy jako nową dzielnicę. Towarzystwo Hantkego zbankrutowało w 1934 roku i połączyło się z Zakładami Modrzejowskimi.

W czasie II wojny światowej huta weszła w skład niemieckiego koncernu Hasag i pracowała na potrzeby przemysłu wojennego. Jeszcze w październiku 1939 roku uruchomiono wielki piec nr 1. Po likwidacji getta przymusowo pracowali tu także Żydzi częstochowscy. Historia getta w Częstochowie i obozów Hasag wymaga osobnego, rzeczowego omówienia i ma własny tekst w tym dziale. Wycofujący się Niemcy nie zdążyli zniszczyć zakładu, więc w 1945 roku huta przetrwała bez większych strat.

Huta imienia Bieruta i walcownia blach grubych

Już w lutym 1945 roku zakład podporządkowano Centralnemu Zarządowi Przemysłu Hutniczego, a zarządzeniem ministra z 30 sierpnia 1946 roku znalazł się wśród przedsiębiorstw upaństwowionych. Pierwszy plan rozbudowy, z nową stalownią martenowską i walcownią rur, powstał w 1947 roku i został zrealizowany do kwietnia 1952 roku. Po zakończeniu rozbudowy hucie nadano imię Bolesława Bieruta, a zakład tworzyły dwa wydziały terytorialne: Raków i Mirów. Uruchomienie pierwszego pieca martenowskiego transmitowało Polskie Radio. Imienia komunistycznego patrona huta zrzekła się 19 kwietnia 1989 roku.

Plan sześcioletni dołożył koksownię (1960-1962), aglomerownię (1956) i kolejne wielkie piece, a w latach 1959-1960 zakład koksochemii i wytwórnie materiałów ogniotrwałych. Szczytem tej rozbudowy była walcownia blach grubych oddana w 1972 roku, wzniesiona częściowo w miejscu dawnego lotniska na Kucelinie. Uchodziła za jedną z największych wówczas w Europie. Z częstochowskich blach powstawały blachy okrętowe, zbiornikowe i kotłowe, a także blachy konstrukcyjne użyte przy budowie warszawskiego mostu Świętokrzyskiego.

Gaszenie pieców i ślady w mieście

Plan gruntownej modernizacji z połowy lat osiemdziesiątych porzucono po 1989 roku, gdy spadł popyt na stal. W 1994 roku uruchomiono linię ciągłego odlewania stali, ale równocześnie zaczęto zamykać kolejne wydziały: cztery baterie koksownicze, dwie taśmy spiekalnicze, wielki piec A (1994) i wielki piec B (2001), a także piece martenowskie, z których ostatni zgaszono w 2001 roku. W 1998 roku przedsiębiorstwo przekształcono w spółkę akcyjną, a z zakładu wydzielano kolejne służby i wydziały jako osobne firmy.

Śladów przemysłowej historii miasta nie trzeba szukać tylko na Rakowie. Muzeum Produkcji Zapałek mieści się w dawnej fabryce, której początki sięgają 1881 roku, a produkcję ruszono w 1882 roku jako pierwszą taką fabrykę na ziemiach polskich. Z kolei Muzeum Górnictwa Rud Żelaza w podziemnych korytarzach pokazuje wyposażenie kopalń regionu, a więc surowiec, z którego hutnictwo w okolicy w ogóle się wzięło. Oba obiekty należą do Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego.