Nikiszowiec to czerwone ceglane osiedle w katowickiej dzielnicy Janów-Nikiszowiec. Zbudowano je w latach 1908-1919 dla górników kopalni „Giesche”, późniejszej kopalni „Wieczorek”, i do dziś trudno go pomylić z jakimkolwiek innym miejscem na Śląsku. Jego układ, od ulic po wieżę ciśnień, wynikał z potrzeb kopalni.

Szyb Nickisch i nazwa osiedla

Na początku XX wieku koncern Georg von Giesches Erben otwierał nowe szyby w polu górniczym „Reserve”. Od 1903 roku drążono szyb „Carmer”, późniejszy „Pułaski”, a obok niego szyb „Nickisch”, od 1935 roku zwany „Poniatowski”. Ówczesny dyrektor Anton Uthemann chciał, żeby droga robotników do pracy była jak najkrótsza, więc osiedla stawiano tuż przy szybach. Giszowiec, zbudowany od 1907 roku, szybko okazał się za mały, dlatego zaczęto starania o teren pod drugi zespół mieszkaniowy.

Zgodę na nową kolonię obok szybu „Nickisch” wydał Wydział Powiatowy w Katowicach 16 grudnia 1908 roku. Pod osiedle przeznaczono 20 hektarów, a docelowo miało w nim mieszkać około pięciu tysięcy robotników i urzędników. Zgoda miała warunki: koncern musiał przekazać fundusze i grunt na kościół, budować i utrzymywać szkoły oraz podłączyć domy do wodociągu i kanalizacji.

Nazwa pochodzi od szybu. Niemiecka nazwa osiedla brzmiała Nickischschacht, a polska forma Nikiszowiec to spolszczenie członu „Nikisz” z dodanym końcem -owiec. Sam szyb nazwano od nazwiska przedstawiciela spółki Gieschego, barona Friedricha Nickisch von Rosenegka. Tytuł tego artykułu z listy tematów mówił o szybie Wilson, ale źródła wiążą osiedle z szybem „Nickisch”. Szyb Wilson leży obok, na styku Nikiszowca, Janowa i Szopienic, i ma osobną historię.

Zillmannowie i budowa bloków

Projekt z 1908 roku wykonali berlińscy architekci Emil i Georg Zillmannowie z Charlottenburga, ci sami, którzy zaprojektowali Giszowiec. Upamiętnia ich skwer przy kościele. Pierwszy blok mieszkalny oddano jesienią 1911 roku, do wybuchu pierwszej wojny światowej stanęło sześć, a dziewiąty, ostatni, ukończono w 1919 roku. Projekt nie został zrealizowany w całości: nie powstał park osiedlowy planowany na północy ani mały zespół domów przy kościele, a w tym drugim miejscu w 1930 roku urządzono skwer.

W odróżnieniu od Giszowca, gdzie stoją domy w ogrodach (zobacz artykuł o Giszowcu i jego osiedlu-ogrodzie), Nikiszowiec zaplanowano jako zwartą zabudowę o miejskim charakterze. W części południowej stoją bloki trzykondygnacyjne, połączone w sześć zamkniętych kwartałów. Każdy kwartał zaprojektowano na 165 mieszkań, razem około tysiąca. Typowe mieszkanie miało dwa pokoje z kuchnią i około 63 metrów kwadratowych.

Podwórka, ajnfarty i cegła bez monotonii

Na podwórkach wewnątrz kwartałów stały chlewiki, w których hodowano króliki, gołębie, kozy i świnie, oraz piece do wypieku chleba, nazywane piekarniokami. Z ulicy wchodziło się tam przez szerokie sklepione przejścia, zwane ajnfartami. Ulice zamykają przewiązki wsparte na arkadach. Budynki z chlewikami i piekarniokami rozebrano w 1977 roku z powodu złego stanu technicznego.

Zillmannowie unikali monotonii, więc w surowej czerwonej cegle zróżnicowali detale: łukowe nadproża, wykusze o różnej głębokości, portale, podcienia, loggie i balkony. Nad wejściem do dawnej poczty przy placu Wyzwolenia 4 widać mozaikę z dwoma pionowymi pasami czerwonych róż, nawiązującą do tradycyjnego kobiecego stroju górnośląskiego.

Powierzchnię osiedla źródła podają różnie: zgoda z 1908 roku mówiła o 20 hektarach, a inne źródło w opisie architektury o około 15 hektarach zajętych przez całe założenie miejskie.

Osiedle z kopalnią w sąsiedztwie

Północna część osiedla przylegała do szybu „Nickisch”. Stał tam największy kwartał z budynkami administracji kopalni, dyrekcją i domem noclegowym dla samotnych górników na 504 łóżka, a także łaźnia i cechownia, przez którą górnicy szli do pracy. Była też pralnia z maglem i suszarnią, kotłownia i wieża ciśnień. Przy placu Wyzwolenia działały sklepy w podcieniach, gospoda z pocztą, apteka z posterunkiem policji i kościół. Pralnia przy ulicy Rymarskiej mieści dziś Dział Etnologii Miasta, oddział Muzeum Historii Katowic.

Kościół św. Anny, także projektu Zillmannów, zaczęto budować w 1914 roku. Budowę przerwała wojna, a osiedle uzyskało obecny wygląd w 1927 roku, po ukończeniu świątyni. W środku są witraże Georga Schneidera z Ratyzbony i zabytkowe organy braci Rieger z Karniowa.

Kopalniane zaplecze można obejrzeć w pobliżu. Zespół szybu Pułaski, dawnego „Carmera”, powstał w latach 1903-1911 według projektu tych samych architektów. Galeria Szyb Wilson działa w ceglanej cechowni z 1915 roku. Strona galerii podaje, że obiekt nosił pierwotnie nazwy „Richtofen” i „Hulda”, a w 1935 roku nazwano go „Wilson”, od prezydenta Stanów Zjednoczonych. Szyb zamknięto w 1995 roku, a adaptację na galerię rozpoczęto w 1998. Powierzchnię wystawienniczą galeria określa jako ponad 2000 m², inne źródła jako blisko 2500 m².

Ochrona i ślady historii

Układ urbanistyczny wpisano do rejestru zabytków w 1978 roku, zabudowę w 2013. Rozporządzeniem Prezydenta RP z 14 stycznia 2011 roku Nikiszowiec uznano za pomnik historii, a od 2006 roku jest punktem Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. Na osiedlu wciąż mieszkają ludzie, więc zwiedza się je jak zwykłą dzielnicę.

W czasie powstań śląskich toczyły się tu zacięte walki. W plebiscycie z 1921 roku na samym osiedlu za Polską głosowało 1946 osób (74,3 procent), a za Niemcami 672. Pamięć o tamtych latach przechowuje pomnik Powstańców Śląskich przy ulicy Zamkowej, następca pomnika z 1922 roku. Osiedle pojawia się w filmach Kazimierza Kutza „Sól ziemi czarnej” i „Perła w koronie”.

Po pierwszym zachwycie nad cegłą warto zajrzeć w okolicę: dolina Boliny z parkiem Bolina jest tuż obok, a Walcownia, czyli Muzeum Hutnictwa Cynku, pokazuje drugą gałąź przemysłu, która zbudowała ten region. Podobne familoki projektu Zillmannów stoją w Załężu, w kolonii kopalni „Kleofas”.