Śląski przez wiele lat był przede wszystkim językiem mówionym, a ten, kto chciał go zapisać, musiał sam zdecydować, jak oddać na papierze dźwięki, których nie ma w polskiej ortografii. Efektem jest kilka konkurujących ze sobą systemów pisowni. Poniżej opisujemy je wraz z datami i nazwiskami twórców.
Skąd w ogóle problem z zapisem
Intensywny rozwój śląskiego piśmiennictwa gwarowego (gawędy ludowe, zbiory pieśni, utwory sceniczne, rubryki humorystyczne w prasie) datuje się od połowy XIX wieku. Prawdziwie autonomiczna tradycja literacka na Śląsku się jednak nie rozwinęła, a mowę miejscowej ludności w epoce przednowoczesnej powszechnie nazywano polską. Autorzy zapisywali więc gwarę na różne sposoby, najczęściej w oparciu o ortografię polską lub niemiecką.
Spór o to, czy śląski jest językiem, czy dialektem polszczyzny, toczy się osobno i nie jest tematem tego tekstu. Dla pisowni ma on jednak znaczenie praktyczne: kto traktuje śląski jako odmianę polszczyzny, zwykle woli zapis zbliżony do polskiego, a kto widzi w nim odrębny język, częściej sięga po system z własnymi znakami. Tak zwana pisownia klasyczna jest popularna zwłaszcza wśród osób, które nie podzielają poglądu o językowej samodzielności śląszczyzny.
Alfabet Steuera i pierwsze lata internetu
Najstarszym z omawianych systemów jest alfabet Steuera, który Feliks Steuer stworzył w latach 30. XX wieku na potrzeby zapisu tekstów w odmianie sułkowskiej. Wyróżnia go litera ů dla tak zwanego pochylonego o, oznaczanie prelabializacji (czyli przedniego dźwięku przed o na początku wyrazu) literą u, a także zapis zmiękczeń inny niż w polszczyźnie: żymja, bjoły, śńyg, ćepać. W pierwszej dekadzie XXI wieku zaproponowano go jako ortografię dla całego języka śląskiego. Spotyka się go na przykład w śląskiej wersji Wikipedii oraz w publikacjach Bartłůmjeja Wanota sprzed 2024 roku.
W 2006 roku powstał Śląski Alfabet Fonetyczny oparty na zasadach alfabetu Steuera. Zastępuje on dwuznaki pojedynczymi literami (na przykład sz literą š) i nie zawiera litery ł, której brzmienie można oddać przez u. Alfabet ten nie zyskał popularności wśród organizacji śląskich, ponieważ ma wiele znaków z haczykiem i przez to przypomina alfabet czeski.
Wraz z upowszechnieniem internetu powstały liczne witryny, blogi i fora, na których pisano po śląsku w rozmaitych postaciach graficznych. Zbigniew Greń nazwał to zjawisko standaryzacją żywiołową. Była to mozaika indywidualnych amatorskich inicjatyw, które utorowały drogę późniejszym, bardziej uporządkowanym działaniom.
Lata 2007 do 2010: kod, Wikipedia, Dyktando i ślabikŏrz
Kolejne daty z tego okresu:
- 18 lipca 2007 - organizacja SIL International przyznała śląskiemu trzyliterowy kod szl w standardzie ISO 639-3. Działacze proemancypacyjni przedstawiali to jako dowód uznania śląskiego za język przez społeczność międzynarodową.
- Sierpień 2007 - pierwsze Ogólnopolskie Dyktando Języka Śląskiego. Dopuszczono w nim aż 10 różnych systemów pisowni i ortografii.
- 2007 - powstały dwie organizacje, które za cel postawiły sobie kodyfikację śląszczyzny: Tôwarzistwo Piastowaniô Ślónskij Môwy „Danga” (działało do 2017 roku) oraz Pro Loquela Silesiana. Dla Pro Loquela Silesiana podaje się też datę założenia 30 stycznia 2008 roku, więc w kwestii roku powstania stowarzyszenia źródła nie są zgodne.
- 26 maja 2008 - uruchomiona została śląska edycja Wikipedii.
- 30 czerwca 2008 - w Katowicach odbyła się konferencja „Śląsko godka - jeszcze gwara czy jednak już język?”, na której spotkali się aktywiści, naukowcy i politycy.
- Sierpień 2009 - przyjęcie nowej propozycji ortograficznej, znanej później jako alfabet ślabikŏrzowy.
- 2010 - wydanie elementarza „Gōrnoślōnski ślabikŏrz”, który miał być wzorcową publikacją propagującą ten sposób zapisu.
Alfabet ślabikŏrzowy: jak działa
Alfabet ślabikŏrzowy opracowali w 2009 roku przedstawiciele stowarzyszeń Pro Loquela Silesiana, Danga i Przymierze Śląskie we współpracy z językoznawczynią Jolantą Tambor. Nazwę wziął od wspomnianego elementarza. Jest to jeden z najpopularniejszych sposobów zapisu stworzonych specjalnie dla śląskiego, szeroko stosowany w piśmiennictwie związanym z głównym nurtem śląskiego ruchu emancypacyjnego. W 2022 roku ukazało się pierwsze wydanie publikacji „Zasady pisowni języka śląskiego” Henryka Jaroszewicza, która również opisuje te zasady.
Założenie jest takie, by zachować polskie przyzwyczajenia ortograficzne, a jednocześnie oddać charakterystyczne cechy śląskiej wymowy. Zostają więc dwuznaki ch, cz, dź, dż, sz i rz, a zmiękczenia zapisuje się jak po polsku. Główne różnice to brak liter ą, ę oraz ó i kilka dodatkowych znaków. Nosówki zapisuje się tak, jak się rozłożyły w wymowie: gymba, rynce, piyńć, dōmb, kōnt.
W wariancie uproszczonym, który jest obowiązkowy dla wszystkich użytkowników, dochodzą dwie litery:
- ō - oznacza pochylone o, na przykład w słowach kōń, Chorzōw, zōmek, psōw,
- ô - oznacza możliwą (ale niewystępującą u wszystkich mówiących) prelabializację na początku wyrazów, na przykład ôgiyń, ôn.
Wariant rozszerzony wprowadza dodatkowe litery ã, ŏ i õ. Powstał z myślą o tym, by słowo można było czytać różnie w zależności od wymowy w danym subregionie, zwłaszcza opolskim, gdzie występują samogłoski nosowe i dyftongi. Litera ŏ oznacza dawne a pochylone, które w rejonie katowickim, rybnickim i cieszyńskim wymawia się jako o, a w odmianach zachodnich jako dyftong: gŏdać, wieczerzŏ, farŏrz.
Niektórzy autorzy wprowadzają własne modyfikacje alfabetu. Znane są pisownia Roberta Hellfeiera dla odmiany z pogranicza powiatów prudnickiego i krapkowickiego, z dodatkową literą ĕ, oraz sposób zapisu germanizmów bez adaptacji ortograficznej, propagowany przez Adama Kubika i Markusa Bonczkowitza.
Pisownia klasyczna i inne propozycje
Równolegle funkcjonuje intuicyjny zapis oparty wyłącznie na literach polskiego alfabetu, bez dodatkowych znaków, zwany pisownią klasyczną. Nie jest to efekt celowej kodyfikacji, więc występuje w wielu indywidualnych wariantach. Często oddaje pochylone o literą ó (bót, drót), a prelabializację literą ł (łogiyń, łón). Jest to nieformalny standard zapisu odmiany cieszyńskiej, której użytkownicy rzadko stosują ortografię ślabikŏrzową. Po czeskiej stronie granicy używa się też zapisu opartego na alfabecie czeskim.
Na przełomie XX i XXI wieku powstało ponadto wiele propozycji używanych przez wąskie grono osób, a nawet pojedynczych autorów. Są wśród nich między innymi:
- „Tadzikowy muster” Teda Jeczalika - zapis bez żadnych znaków diakrytycznych, używany do 2014 roku na jednej z witryn internetowych,
- pisownię Grzegorza Wieczorka z poradnika „Tak sie rzóndzi po ślónsku” (promowaną w latach 2003-2007), której założenia były zbliżone do późniejszego alfabetu ślabikŏrzowego, a Wieczorek został jego współtwórcą,
- pisownię Aleksandry Wencel z 42 literami, w tym 19 z diakrytami, która ma jak najdokładniej oddawać wymowę z okolic Opola.
Jak widać, o tym, jak zapisać śląski, nie decyduje jedna instytucja. Autor wybiera system zależnie od odmiany, którą zapisuje, od adresatów i od własnych poglądów na status śląskiej mowy. W praktyce teksty drukowane i internetowe pojawiają się więc w kilku wersjach równocześnie.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się