Węgierska Górka leży w dolinie Soły, na drodze prowadzącej od przełęczy Zwardońskiej w głąb Żywiecczyzny. Tędy 1 września 1939 roku weszły z terytorium Słowacji oddziały niemieckiej 7. Dywizji Piechoty. Dolinę zamykały tu żelbetowe schrony bojowe, a walki o nie trwały od 2 do 3 września. Bitwę nazywa się „Westerplatte południa”; jest to określenie przypisywane obrońcom ze względu na ich opór wobec przeważających sił, a nie nazwa historyczna starcia.
Rygiel obronny w dolinie Soły
Południową granicę na wschód od Zwardonia obsadzały oddziały 1. Brygady Górskiej płk. Janusza Gaładyka. Doliny Soły i drogi z Czadcy przez Zwardoń do Żywca bronił 1. batalion Korpusu Ochrony Pogranicza „Berezwecz”, wspierany przez batalion Obrony Narodowej „Żywiec” i niewielkie siły artylerii. Zaplecze tej obrony stanowiły schrony w Węgierskiej Górce, które obsadziła 151. kompania forteczna „Węgierska Górka”, sformowana 28 sierpnia 1939 roku i dowodzona przez kpt. Tadeusza Semika.
Zaplanowano 16 schronów bojowych, które miały zamykać dolinę, ale do wybuchu wojny zdołano wybudować tylko pięć. Były to schrony żelbetowe, uzbrojone w ciężkie karabiny maszynowe. Żaden nie dostał kopuły pancernej, choć planowano je dla wszystkich obiektów, bo nie zdążono ich zamontować.
Pięć schronów i ich nazwy
Każdy schron miał własną nazwę i własnego dowódcę.
- Waligóra - schron artyleryjski, tak zwany tradytor, z dwiema armatami polowymi kalibru 75 mm. Dowodził nim por. Leopold Galocz. Załogę stanowił jeden oficer, trzech podoficerów i siedemnastu szeregowych.
- Włóczęga - schron dla armaty przeciwpancernej i broni maszynowej, na wschodnich zboczach góry Glinne, około 100 metrów od Waligóry. Dowodził nim ppor. rez. Marian Matkowski; w innym opracowaniu jego nazwisko brzmi Małkowski.
- Wędrowiec - ciężki schron piechoty, w początkowej fazie walk schron dowódcy odcinka kpt. Semika. Stoi w dolinie Żabnicy.
- Wąwóz - schron na wzniesieniu nad drogą Węgierska Górka - Żabnica, uzbrojony w armatę 37 mm i ciężkie karabiny maszynowe. Dowodził nim ppor. rez. Czesław Chludziński.
- Wyrwidąb - schron na wzniesieniu Bukowina. W chwili wybuchu wojny nie był jeszcze gotowy ani uzbrojony, więc nie brał udziału w walce.
Przebieg walk 2 i 3 września
Od 1 września oddziały osłonowe KOP i Obrony Narodowej opóźniały marsz Niemców w rejonie Zwardonia, Ujsoł, Milówki i Kamesznicy. Drugiego września niemiecka artyleria ostrzelała polskie umocnienia i wieś, w wyniku czego spłonęły zabudowania cywilne. Po przygotowaniu artyleryjskim ruszyła piechota. Pierwszy atak odparto ogniem ciężkich karabinów maszynowych. Niemcy zmienili wtedy taktykę i zaczęli zdobywać schrony po kolei, grupami szturmowymi wspieranymi przez saperów. Ataki trwały do późnych godzin nocnych.
Płk Gaładyk nakazał wycofanie z zajmowanych rubieży pod osłoną nocy. Załoga Waligóry opuściła schron późnym wieczorem 2 września; źródła podają jako powód brak amunicji albo wycofanie razem z żołnierzami KOP do Oczkowa. Do Włóczęgi i Wędrowca rozkaz o wycofaniu nie dotarł. Włóczęga walczył przez noc z 2 na 3 września, w części walk w wodzie gruntowej zalewającej wnętrze, i skapitulował 3 września o godzinie 8.30. Upadek tego schronu otworzył Niemcom martwe pola przed Wędrowcem, który poddał się tego samego dnia o godzinie 17.00, po wyczerpaniu amunicji. Załoga Wąwozu, który nie został zdobyty, opuściła go w nocy z 3 na 4 września.
Opracowanie o 151. kompanii fortecznej opisuje, że po opuszczeniu Wędrowca obrońcy zostali pobici przez niemieckich żołnierzy, a jeden z nich zginął; dalszemu rozlewowi krwi miała zapobiec interwencja dowódcy pułku. Szczegóły te pochodzą z jednego opracowania.
Straty i rozbieżności
Według jednych źródeł w walkach Niemcy stracili około 200 żołnierzy, według innych straty szacuje się na 200 do 300 ludzi. Są to szacunki, a nie udokumentowana liczba. W walkach w rejonie Zadziela 4 września, już po upadku schronów, po stronie niemieckiej wymienia się 47 zabitych.
Polskie siły cofnęły się w kierunku Żywca i Andrychowa. Niemcy wkroczyli do Żywca 4 września, a cały obszar Żywiecczyzny włączono bezpośrednio do III Rzeszy.
Schrony po wojnie i dziś
Po zakończeniu walk Niemcy zdemontowali wyposażenie, w tym drzwi pancerne i gazoszczelne. Jesienią 1939 roku oba schrony Waligóra i Włóczęga ostrzelano z armaty z małej odległości podczas kręcenia niemieckiego filmu propagandowego, a w Wąwozie saperzy detonowali pozostałe po walkach miny i amunicję. W latach 60. Waligóra służyła wojsku jako punkt dowodzenia podczas manewrów, a Wyrwidąb po wojnie posłużył do prób materiałów wybuchowych i jest najbardziej zniszczonym schronem. Nad Włóczęgą w latach 70. zbudowano dom, a Wąwóz jest opisany jako nieużytkowany i niszczejący.
W 1993 roku w schronie Wędrowiec otwarto muzeum z pamiątkami po obronie, a przed nim zbudowano amfiteatr, w którym odbywają się uroczystości. Zasady zwiedzania podaje muzeum. Schrony Wędrowiec i Waligóra wpisano do rejestru zabytków w 2021 roku. Za walki w 1939 roku Węgierska Górka została w 1971 roku odznaczona Krzyżem Grunwaldu III klasy.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się