Solo w Bytomiu to spacer po kilkudziesięciu kościołach, zabytkach przemysłu i miechowickich parkach, z Szombierkami i Muzeum Górnośląskim.
Bytom dobrze znosi zwiedzanie w pojedynkę: obiekty leżą w dzielnicach, które można obejść pieszo w jedno popołudnie, a większość z nich ogląda się z zewnątrz, bez zapisów i grupy. Wybór na pierwszy raz, łączenie sąsiednich adresów i schronienie przed deszczem to główne tematy tego opisu. Cały region pod kątem samotnych wypraw opisuje dział atrakcji solo na Śląsku, a inne bytomskie adresy zbiera przegląd atrakcji Bytomia.
Co zwiedzić w Bytomiu samemu, od czego zacząć?
Na pierwszy dzień wystarczą trzy punkty: Muzeum Górnośląskie przy placu Sobieskiego, śródmiejskie kościoły wokół rynku i poprzemysłowe Szombierki. Razem pokazują miasto kościołów, muzeów i dawnych kopalń.
Centrum to dobry punkt wyjścia. Przy rynku stoi gotycki kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w którym przechowuje się obraz Matki Boskiej Bytomskiej, datowany na około 1430 rok, a niedaleko, przy ulicy Strażackiej 8, kryją się gotyckie piwnice Domu Gorywodów z rzadkim w budownictwie świeckim sklepieniem palmowym. Dalej czekają Rozbark i Szombierki z kominami elektrociepłowni.
Które bytomskie kościoły warto obejść pieszo?
Kościoły są tu największą grupą obiektów i dobrze nadają się do samotnych spacerów: bywają ciche, a każdy opowiada o innym okresie, od gotyku po drewno klejone. Najciekawsze podziel na dzielnice i odwiedź po kilka naraz.
Śródmieście i Rozbark
W Śródmieściu obok kościoła Wniebowzięcia warto zajrzeć do neogotyckiego kościoła Świętej Trójcy z lat 1883-1886, dzieło Paula Jackischa; w środku stoją organy Riegera z roku 1926. Przy Placu Klasztornym stoi kościół św. Wojciecha, dawny kościół franciszkanów z połowy XV wieku, barokowy, z gotyckim prezbiterium. Osobną bryłę ma kościół Podwyższenia Świętego Krzyża przy ulicy Ligonia, zbudowany w latach 1936-1937 na planie rotundy w duchu monumentalnego konstruktywizmu. Przy ulicy Krakowskiej stoi kościół Świętego Ducha, ośmioboczna kaplica szpitalna ufundowana w 1721 roku, w stylu barokowym; jej organy zbudował Eduard Horn w 1875 roku i mają romantyczne brzmienie.
W Rozbarku wyróżnia się neoromański kościół św. Jacka, o dwóch wieżach wysokich na 57 metrów, wzorowany na katedrze w Limburgu. Tuż obok, przy ulicy Chorzowskiej, jest zupełnie inny, współczesny kościół św. Anny, ośmioboczny i dwupoziomowy, zbudowany w latach 1984-1989.
Szombierki, Karb i Bobrek
Na Wzgórzu św. Małgorzaty w Szombierkach stoi neogotycki kościół św. Małgorzaty z 1881 roku, postawiony tam, gdzie około 1170 roku istniała świątynia romańska; wokół rozciąga się cmentarz parafialny. W tej samej dzielnicy, przy ulicy Frycza-Modrzewskiego, znajdziesz neoromańską świątynię Najświętszego Serca Pana Jezusa, którą w latach 1903-1904 ufundowali Schaffgotschowie; w krypcie spoczywa Karol Godula. Uwaga na imiennika: drugi kościół o tym wezwaniu, funkcjonalistyczny i prowadzony przez jezuitów, stoi przy ulicy Pułaskiego, w dawnej dzielnicy Kleinfeld, i zaczynał jako hala sportowa.
W Karbiu stoi kościół Dobrego Pasterza, ceglana hala z dwiema wieżami, każda ma 56 metrów, ukończona w 1909 roku. A w Bobrku neoromański kościół św. Rodziny z lat 1900-1902, z oryginalnym wyposażeniem i organami Riegera. Przy ulicy Czarnieckiego warto sprawdzić kościół św. Barbary z lat 1928-1930, w którym stoją największe organy w diecezji gliwickiej.
Mniejsze świątynie na obrzeżach
Dla lubiących spokojniejsze dzielnice są jeszcze: kościół Chrystusa Króla w Stolarzowicach, zbudowany w 1928 roku, gdzie msze odprawia się po polsku i po niemiecku, jednonawowy kościół św. Michała Archanioła w Suchej Górze z mozaiką Szymona Prandziocha oraz drewniany kościół św. Józefa Robotnika w Vitorze, zbudowany z drewna klejonego w latach 2014-2015 na planie krzyża. O drewnianych świątyniach XX wieku, także z regionu, opowiada artykuł o drewnianych kościołach XX wieku.
Kaplice w dzielnicach
Poza dużymi kościołami w mieście zachowało się kilka kaplic, które łatwo włączyć w trasę. W Szombierkach przy ulicy Zabrzańskiej stoi neogotycka kaplica Najświętszej Marii Panny i Świętego Józefa, wzniesiona z wdzięczności, że epidemia cholery oszczędziła okolicę, i poświęcona w 1863 roku. W Suchej Górze, na skrzyżowaniu ulic Niepodległości i Strzelców Bytomskich, stoi ceglana kaplica Najświętszej Marii Panny z 1868 roku. Trzecia, kaplica Wspomożenia Wiernych przy ulicy Strzelców Bytomskich, powstała około 1905 roku i była remontowana po szkodach górniczych; nie wiadomo, kto ją zaprojektował. Ten ostatni szczegół dobrze oddaje charakter części bytomskich zabytków: ich historia bywa tylko częściowo znana, a o szkodach górniczych przypominają stare mury.
Gdzie w Bytomiu zobaczyć dawny przemysł?
Najwięcej śladów przemysłu zostało w Szombierkach, Miechowicach, Łagiewnikach i Rozbarku. To zabytki, które najlepiej ogląda się samemu i bez pośpiechu, zatrzymując się przy kominach, wieżach szybowych i ceglanych halach.
Symbolem miasta jest Elektrociepłownia Szombierki: zespół dawnej elektrowni Bobrek z 1920 roku, z wieżą z zegarem, wieżą węglową i trzema kominami. Obiekt jest wpisany do rejestru zabytków, ale nie ma stałego zwiedzania, więc ogląda się go z zewnątrz. Więcej o jego architekturze i dziejach opisano w artykule o elektrociepłowni Szombierki. W Szombierkach stoi też ceglana wieża wyciągowa Szyb Krystyna przy ulicy Zabrzańskiej, wysoka na około 57 metrów, pozostałość kopalni Szombierki.
Zbliżony charakter mają: zabudowa dawnej kopalni Rozbark z maszynownią, cechownią i kotłownią z początku XX wieku, budynki kopalni Preussen w Miechowicach przy ulicy Szyb Zachodni oraz zabudowania dawnych Zakładów Górniczych im. Juliana Marchlewskiego przy ulicy Siemianowickiej, projektu braci Zillmannów. Dopełnieniem są wieża ciśnień przy ulicy Oświęcimskiej, żelbetowa i modernistyczna, o wysokości 44,3 metra, oraz modernistyczna nastawnia „Bt” przy stacji kolejowej, której nastawnicownia wisi nad torami na stalowym filarze.
Warto też dojść do kolonii Zgorzelec w Łagiewnikach: osiedla robotniczego z lat 1897-1901, w którym stoi trzydzieści cztery ceglane familoki. Z Bobrkiem wiąże się jeszcze budynek siłowni dawnej huty, zakładowa elektrownia z początku XX wieku w stylu neoromańskim, ciągnąca się na długości około stu ośmiu metrów.
Co zobaczyć w Bytomiu, gdy pada deszcz?
Pod dach najlepiej schować się w Muzeum Górnośląskim, w Izbie Muzealnej w Miechowicach albo w piwnicach Domu Gorywodów. Resztę ulewnego dnia można spędzić na oglądaniu fasad przy ulicy Dworcowej i Piekarskiej, co wymaga tylko parasola.
Muzeum Górnośląskie działa od 1910 roku i ma zbiory archeologiczne, etnograficzne, historyczne, przyrodnicze i artystyczne, a osobno judaika. Mieści się w modernistycznym gmachu z lat 1929-1930. Izba Muzealna w Miechowicach to niemiecki schron przeciwlotniczy z lat 1941-1942, w którym od 2016 roku opowiada się o dziejach dzielnicy w 1945 roku.
Na deszcz nadaje się też spacer po ulicy Dworcowej. Dawny Hotel Reichshof to narożna kamienica secesyjna z 1905 roku; na fasadzie widać trzy szczyty i monogram inwestora. Pod numerem 16 stoi dawny Hotel Sanssouci, dziś znany jako Bristol, najstarszy zabytek tej ulicy, z fasadą o czternastu osiach. Przy ulicy Piekarskiej 6 warto spojrzeć na Pocztę Główną: neorenesansowy budynek z 1908 roku; fasadę z klinkieru i piaskowca zdobią płaskorzeźby nawiązujące do historii poczty. Budynek nie pełni już funkcji urzędu pocztowego, więc to wycieczka dla oka, nie dla załatwiania spraw.
Jak zaplanować samotny spacer po Miechowicach?
Miechowice to dzielnica, w której na niewielkim obszarze stoją trzy kościoły, kaplica, pałacowy park i dwa miejsca związane z przemysłem i wojną. Dobrze nadają się na całe popołudnie, bo wszystko leży w jednej dzielnicy.
Zacznij od kościoła Świętego Krzyża, neogotyckiego, z lat 1856-1864. Wieża mierzy około 60 metrów, a pod kościołem spoczywają dawni właściciele Miechowic. Obok park po pałacu Tiele-Wincklerów: sam pałac został zniszczony w 1945 roku, z dawnej rezydencji przetrwała oficyna, mniej więcej jedna dziesiąta pierwotnej kubatury, i park krajobrazowy z XIX wieku. Dalej przy ulicy Kasztanowej stoi kościół Bożego Ciała, neobarokowy, ukończony w 1917 roku, trójnawowa bazylika z wieżą o wysokości 47 metrów.
Z Miechowicami wiąże się też Matka Ewa Tiele-Winckler. Z jej inicjatywy w latach 1896-1898 stanął ceglany kościół ewangelicko-augsburski, a na wzniesieniu Gryca stoi neogotycka kaplica św. Barbary z 1850 roku, patronki górników, wpisana do rejestru razem z parkiem.
Dokąd pójść na dłuższy spacer poza centrum?
Na całodzienną wędrówkę nadaje się żółty szlak pieszy im. Zygmunta Kleszczyńskiego: dwanaście kilometrów z Bytomia do Zabrza przez Miechowice, Dolinę Trzech Stawów i Rokitnicę. Prowadzi przez zielone tereny północnego skraju aglomeracji i dobrze łączy się z odwiedzinami w miechowickich kościołach. Zielone enklawy aglomeracji opisano w artykule o rezerwatach i terenach zielonych miast GZM.
O dawnych hutach regionu opowiada artykuł o Hucie Pokój i walcarce Sendzimira, choć sama huta leży już w Rudzie Śląskiej.
Co zobaczyć w Łagiewnikach i Bobrku?
Łagiewniki i Bobrek warto zostawić na osobny dzień, bo każda z tych dzielnic ma własny zestaw zabytków. Łagiewniki to robotnicza kolonia, a Bobrek to dwa obiekty z tej samej epoki: sakralny i przemysłowy.
W Łagiewnikach liczy się kolonia Zgorzelec: osiedle zbudowane z inicjatywy Huberta von Tiele-Wincklera w latach 1897-1901, wpisane do rejestru zabytków w 1994 roku. Jeśli chcesz zrozumieć, jak mieszkali górnicy i hutnicy, to dobre miejsce na spokojny spacer ulicami z czerwonej cegły. W Bobrku przy ulicy Konstytucji stoją kościół św. Rodziny, zbudowany dla rozrastającej się dzielnicy robotniczej, i budynek siłowni dawnej huty. Jeden pokazuje, czego szukali mieszkańcy w niedzielę, drugi, jak wyglądała zakładowa energetyka.
Najczęstsze pytania
Ile obiektów w Bytomiu można obejrzeć samemu?
Kilkadziesiąt: większość to kościoły, a dalej zabytki przemysłu, kamienice, dwa muzea i szlak pieszy. Wszystkie leżą w granicach miasta, w dzielnicach takich jak Szombierki, Miechowice, Rozbark czy Łagiewniki.
Czy w Bytomiu można zwiedzać Elektrociepłownię Szombierki?
Nie na stałe. Zespół figuruje w rejestrze zabytków, lecz nie otwarto go dla zwiedzających jako stałej trasy. Najbezpieczniej obejrzeć go z zewnątrz i potraktować jako punkt widokowy na kominy i wieżę z zegarem.
Co robić w Bytomiu, gdy pada deszcz?
Pójść do Muzeum Górnośląskiego, do Izby Muzealnej w Miechowicach albo do piwnic Domu Gorywodów. Przy lżejszym deszczu da się oglądać fasady przy ulicy Dworcowej i Piekarskiej.
Którym kościołem Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bytomiu iść?
Są dwa: neoromański w Szombierkach przy ulicy Frycza-Modrzewskiego i funkcjonalistyczny przy ulicy Pułaskiego. Różnią się stylem i historią, więc warto zobaczyć oba.
Jak połączyć kilka miejsc w jeden dzień?
Wybierz jedną dzielnicę. Miechowice dają kościoły, kaplicę, park i izbę muzealną, a Szombierki kościoły i poprzemysłowe wieże. Szlak Kleszczyńskiego przedłuży dzień o spacer do Zabrza.